poniedziałek, 30 kwietnia 2018

1 Jan. 4:12



"Jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość jego doszła w nas do doskonałości"
1 Jan. 4:12

Nie może być bardziej wyróżniającej cechy chrześcijanina niż miłość. Gdzie ktoś wierzy, tam Bóg wkracza w jego życie i darowuje mu zdolność do miłowania. Wiara prowadzi do miłości, gdyż w oddaniu się bliźniemu staje się jasne, jak dalece oddaliśmy się do dyspozycji Bogu. Miłość chrześcijan nie ma żadnych granic, nie ogranicza się do tych, od których można by oczekiwać wzajemności. Są bowiem zwiastunami Tego, który za cały świat umarł i zmartwychwstał. Nie można być wyznawcą Chrystusa w izolacji, widząc tylko siebie. Słowo "kochać" niekiedy zbyt łatwo przechodzi nam przez usta. Mówimy np. "kocham mojego psa", "kocham jeździć konno", a później tego samego słowa używamy do wyrażenia swych uczuć wobec Boga czy bliskich osób. Powinniśmy więc dobrze rozumieć, co to słowo oznacza. Najlepszą definicję miłości chrześcijańskiej znajdziemy w 1 Liście Pawła do Koryntian 13. Wielu z nas powie, że taka miłość jest poza zasięgiem naszych możliwości. Nie jest ona jednak poza zasięgiem Jezusa, a On jest w stanie zaszczepić podobną miłość w ludziach, w których życiu jest obecny. Przychodzi ona wraz z Nim i Bóg zaczyna okazywać swoją miłość do ludzi za naszym pośrednictwem. Naszym zadaniem jest pozwolić Mu na to, tak, żeby inni mogli zobaczyć ją w nas i sami jej zapragnąć. Istnieje wiele sposobów głoszenia Ewangelii i przybliżania ludziom Boga. Bez względu na to, jak inaczej świadczylibyśmy o Jezusie Chrystusie, brak miłości niweczy wszystko.

„Nie trać czasu niepokojąc się, czy „kochasz“ swego bliźniego, postępuj tak, jakbyś go miłował. Skoro to robimy, odkrywamy jedną z wielkich tajemnic. Jeśli zachowujesz się względem kogoś tak, jakbyś go kochał, niebawem będziesz go miłował.“
/C.S. Lewis/