czwartek, 19 kwietnia 2018

2 Tes. 2:7



"Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola."
2 Tes. 2:7

Nieustannie tkwimy w naszych iluzjach, wmawiając sobie, że człowiek jest z natury dobry. Zło zatoczyło tak szerokie kręgi, iż nie potrafimy ani chcemy rozpoznać, jak beznadziejna jest nasza sytuacja. Trzeba było dopiero interwencji Bożej w osobie Jezusa, aby przywrócić ludziom wolność - wolność od zła. Gdy Bóg stał się człowiekiem, zbuntowały się wszystkie moce, których nie chcemy sobie uświadomić, a które tym energiczniej bronią swoich pozycji. Jezus nazywał je "mocami ciemności". One to uważają świat za teren swoich wpływów, blokując drogę do Boga. Prorocy i apostołowie mówią o szatanie, ale nie w jakiś średniowieczny sposób w postaci diabła z kopytami. Piszą o nim jako o zespole tajemnych sił, o osobowości mającej wolę, niewidzialnej, ale całkiem realnej. Posiada ona nadludzką moc, kieruje ludźmi jak swymi narzędziami, nie na oślep, lecz z wielką precyzją. Najgorsze jest to, że potrafi ona zawsze pomieszać prawdę i kłamstwo, aby było trudniej ją rozszyfrować. Główna linia walki między Chrystusem a mocami ciemności biegnie w środku nas, ludzi. Losy tej walki są już zdecydowane, gdyż Jezus wygrał ją przez zmartwychwstanie. Szatan jeszcze nadal pracuje, chcąc zasiać jak najwięcej zła w ludzkich sercach; jednak życie tych, którzy powierzyli je Chrystusowi, stoi pod ochroną Jego mocy. Dlatego z całą świadomością zwycięstwa walczmy z mocami ciemności, ratujmy otaczających nas ludzi, aż wypełni się czas naszego świata. "A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego" (w. 8).

"Jedyną drogą do zwycięstwa jest całkowicie poddać się – Chrystusowi."
/Joanie E. Yoder/