poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Ew. Mat. 24:35



„Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.”
Ew. Mat. 24:35

Jeszcze nie tak dawno temu naukowcy byli zdania, że zmiany klimatyczne są wolnym procesem, trwającym dziesiątki, a nawet setki lat. Doświadczenia ostatniej dekady pokazują, że tak nie jest. Katastrofy naturalne, jak powodzie, susze, huragany, trzęsienia ziemi występują w częstotliwości jak nigdy wcześniej. Te ekstremalne zmiany pogodowe są prawdopodobnie rezultatem ocieplania się klimatu na naszej planecie. Nadal żyjemy w czasie łaski, w którym dane jest nam słyszeć Ewangelię, lecz Jezus Chrystus ostrzegał, iż czas ten jest ograniczony. Zapowiedział przeminięcie tego, co określamy "niebem i ziemią", jak też znaki poprzedzające ten koniec. To Jezusowi Chrystusowi zawdzięczamy, że jeszcze żyjemy i możemy przynosić owoce godne wiary. Pan w swym miłosierdziu "okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania" (2 Piotr. 3:9). Wiele rzeczy wskazuje na to, że obecny czas przemija, a nadchodzi nowy. Jeżeli znaczna część proroctw Słowa Bożego już się wypełniła, to możemy mieć pewność, że wypełnią się wszystkie. W ich centrum jest zapowiedź powtórnego przyjścia Pana, które będzie weselem dla oczekujących Go, a zagładą dla świata. Według słów Jezusa nie naszą rzeczy jest znać czasy i chwile, dlatego mamy być w swej wierze w stałej gotowości i czujności. Nieśmy też innym Chrystusa Zbawiciela, wskazując na Boże Słowo, że nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

"Człowiek może zobaczyć wydarzenia nie tylko w ich współczesnym kontekście, nie tylko w kontekście dziejów ludzkości, ale w odniesieniu do: "Na początku był Bóg" i "Przyjdę znów"."
/John Briggs/