czwartek, 26 kwietnia 2018

Hebr. 6:5



„I zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz, cudownych mocy wieku przyszłego.”
Hebr. 6:5

Podróżując czasem jakąś wyjątkowo malowniczą trasą widzimy, jak otwierają się przed nami coraz to cudowniejsze widoki. Za każdym razem jesteśmy pewni, że już nic piękniejszego nie da się zobaczyć, ale za następnym zakrętem zaskakuje nas jeszcze wspanialszy widok. Podobnie człowiek studiujący jakąś pasjonującą dziedzinę, muzykę czy sztukę, nigdy nie może być pewnym, że odkrył już wszystko. Wciąż na nowo będzie zdumiewać się pięknymi przeżyciami, jakich dostarcza mu nauka przedmiotu. Tak właśnie ma się sprawa z Chrystusem. Początkowo wydaje się może, że wystarczy raz zbadać historię Jego życia w Ewangeliach i poznamy Go już wystarczająco raz na zawsze. Jednak czym bardziej wgłębiamy się w te przekazy, a nasza relacja z Nim staje się bardziej bliższa, tym Jezus staje się cudowniejszy. Im dłużej z Nim żyjemy, tym więcej odkrywamy Jego miłości i troski. Im więcej zastanawiamy się nad Jego słowami, tym szersze horyzonty prawdy odkrywają się przed nami. Człowiek podróżujący przez życie w towarzystwie Jezusa znajdzie codziennie nowe cuda wschodzące nad jego duszą, oświecające jego umysł i napełniające jego serce wdzięcznością i zachwytem. Chrześcijaństwo jest stale pogłębianą osobistą społecznością z Jezusem Chrystusem.

„Znaleźć Boga i ciągle Go szukać – oto paradoks miłości duszy! Paradoks pogardzany przez wierzącego, który zbyt łatwo daje się zadowolić swoją religijnością, ale rozumiany i uznany w radosnym doświadczeniu dzieci o płonących sercach.”
/A.W. Tozer/