wtorek, 10 kwietnia 2018

Ps. 144:3



"Panie, czymże jest człowiek, że nań baczysz, i syn człowieczy, że o nim myślisz?"
Ps. 144:3

Kim właściwie jest człowiek? Geniuszem, dla którego wkrótce nie będzie rzeczy niemożliwych? Bestią nienasyconą, dla której wszystkie środki są dobre, gdy pragnie osiągnąć cel? Dawid mówi o człowieku, że jest „podobny jest do tchnienia, dni jego są jak cień, co mija". W naszym świecie pojedyncza zwykła osoba nierzadko nie ma znaczenia. Postrzegana jest jako jedna z masy ludzi, anonimowo, według jej użyteczności. Podczas wojen bywa "mięsem armatnim", w obozach koncentracyjnych był numerem. W stosunku do ludzi używa się takich określeń jak „człowiek statystyczny”, „ofiara statystyki”, w innych wykazach dzieli się nas według przekonań politycznych, wyznania, pochodzenia. Dane te i liczby zajmują nas jedynie na krótko, gdy z jakiegoś powodu nagłośnią je media. Potem zapominamy o łączących się z nimi emocjach czy ludzkich dramatach. Ale człowiek to również droga naszemu sercu istota - żona, mąż, dziecko, ojciec, matka, brat, siostra, wierny przyjaciel, uczynny sąsiad, bliźni. Znamy ich osobiście i są dla ważni. Jeżeli więc my przywiązujemy się do pewnych ludzi, okazujemy im miłość i szacunek, otaczamy opieką, to tym bardziej Stwórca i Zbawca. Chociaż żalimy się niekiedy: "Dopókiż, Panie, będziesz mnie stale zapominał?" (Ps.13:2), to jednak Bóg dał dowód, że o nas pamięta. Posłał Swojego Syna na świat, który umierając osobiście za każdego człowieka, uczynił go cennym i wybawił ze znikomości. Jezus Chrystus nie przeoczył żadnego z nas, łaska zbawienia dotyczy wszystkich. Kto uwierzył i przyjął tę łaskę, może pełen wdzięczności zawołać: "Błogosławiony lud, którego Bogiem jest Pan!".

"Wierzę, że życie warte jest, aby je przeżyć. Twoja wiara pomoże ci uczynić je pełnym wartości". 
/W. James/