piątek, 11 maja 2018

Kazn. Sal. 4:9-10



"Lepiej jest dwom niż jednemu, mają bowiem dobrą zapłatę za swój trud: bo jeżeli upadną, to jeden drugiego podniesie."
Kazn. Sal. 4:9-10

Ktoś porównał małżeństwo do chroniącego muru, którym otacza się ogród, aby nikt niepowołany nie miał do niego wstępu. Rośnie w nim wiele delikatnych roślinek; ziarnka, które mają się dopiero zakorzenić i wypuścić pędy. Małżeństwo ochrania nas na zewnątrz, daje poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie troszczy się o zachowanie naszych najbardziej osobistych uczuć; dlatego zostało ustanowione przez Boga jako związek na całe życie. Kobieta jest szczęśliwa, kiedy bliski jej sercu mężczyzna poprosi o jej rękę. A taki mężczyzna jest w siódmym niebie, kiedy odkrywa kobietę swego życia, ona zaś mówi mu "tak". Lecz w tym samym momencie stają się oni współodpowiedzialni za siebie. Wizerunek wzajemnego stosunku obojga płci wytworzony przez film i inne media nakierowany jest głównie na przyjemność. Ale kiedy jeden człowiek czyni drugiego podmiotem swoich własnych życzeń, nie pytając o jego dobro, jest to nadużyciem daru, jakim jest od Boga partner na życie. Chrześcijańskie małżeństwo oparte jest nie na miłości czułostkowej czy zredukowanej do "spółki z o.o.", lecz na miłości ofiarnej, na uleganiu jeden drugiemu w bojaźni Chrystusowej. W tym zawiera się jego harmonia i pokój. Oboje akceptują się także i pod względem odpowiedzialności, jaką ponoszą przed Bogiem, za siebie wzajemnie, za swoje dzieci, względem społeczeństwa. Oznacza to konieczność rozmawiania ze sobą, a także wspólnej rozmowy przed Bogiem.

"Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku."
/A. de Saint- Exupery/