środa, 9 maja 2018

Przyp. Sal. 16:20



"Kto zważa na Słowo, znajduje szczęście, a kto ufa Panu, jest szczęśliwy."
Przyp. Sal. 16:20

Człowiek poszukuje szczęścia i usiłuje znaleźć je w przyjemnościach. Podróże, zabawy, nowe nabytki i dalsze sprawy godne pożądania same w sobie nie muszą być złe. Nie są jednak trwałe, dadzą one tylko chwilowe pobudzenie zmysłów i wkrótce pozostaną już najwyżej wspomnieniem. Jeżeli nasze szczęście budujemy na przyjemnościach, to będziemy raz po raz doznawać zawodu. Chwile złudnych upojeń i emocji nie są w stanie zaspokoić tęsknoty serca za prawdziwym szczęściem. Radość związana z czasem lub materią nosi w sobie zalążek końca już na początku jej przeżywania. Prawdziwe szczęście jest czymś stałym, nieprzemijającym i nie ma nic wspólnego ze zmysłami i emocjami. Jego korzenie sięgają znacznie głębiej, aż do dna duszy ludzkiej. Dla wierzącego chrześcijanina szczęście to radosne przekonanie o pojednaniu z Bogiem w Chrystusie, o Jego miłości i o łasce zbawienia. Kto już tę pewność posiadł i znalazł zapewnienie w Bożym Słowie, kto naprawdę zaufał Panu, ten zakosztował nieco z tego, co nazywa się prawdziwym szczęściem. Trwały pokój serca zakotwiczonego w prawdzie jest tym skarbem, którego nie zastąpią żadne przyjemności tego świata. Bóg sprawił, że Jego dzieci już w tym życiu mają przedsmak szczęścia, którego przyszłej pełni i głębi nie jesteśmy nawet w stanie pojąć. I choć naszej ziemskiej drodze towarzyszyć będą także problemy, smutek i cierpienia, nie zdołają one zaciemnić tego, co przygotował Pan dla tych, którzy Jemu zaufali.

"Czym jest całe ziemskie szczęście wobec obietnicy: Gdzie Ja jestem, tam i wy również będziecie?"
/Dag Hammarskjöld/