czwartek, 9 sierpnia 2018

Ew. Jan. 5:24



"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy Temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł z śmierci do żywota."
Ew. Jan. 5:24

Przewodnik turystyczny tłumaczył uczestnikom wycieczki, jak zachować się na wypadek pożaru prerii. Twierdził, że ściana ognia posuwa się z taką szybkością, iż właściwie nie ma przed nią ucieczki. Jedynym ratunkiem jest rozpalić ogień tam, gdzie człowiek się znajduje, a potem stanąć na wypalonym miejscu. Wtedy pożar musi to miejsce ominąć. Istnieje inne poselstwo o możliwości ratunku, przeznaczone już dla wszystkich ludzi. Jezus powiedział, że "niebo i ziemia przeminą", a więc znany nam świat ulegnie zagładzie. Jest rzeczą niemożliwą, aby ludzie czynili to, co im się podoba, jak gdyby nie było żadnej odpowiedzialności i wszystko toczyło się bez końca. Musi przyjść czas, w którym wypełnią się słowa "a dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną" (2 Piotr. 3:10). Nastąpi wówczas sąd ostateczny, który ujawni wszystko, co skryte i co zapomniane. Czy wszyscy ludzie muszą przejść przez sąd ostateczny? Nie, ponieważ istnieje miejsce, gdzie już spadł ogień gniewu Bożego, a jest nim Golgota. Tam nasz ratunek. Kto w tym życiu poddał się osądowi Słowa Bożego, jest temu Słowu posłuszny i uznaje jego autorytet, ten uniknie sądu ostatecznego. To jest obietnica samego Pana Jezusa Chrystusa i On dotrzyma jej. Słowu o krzyżu jest mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego, kto przyjął je wiarą.

"Ja nie umieram; ja wstępuję do życia."
/św. Teresa z Lisieux/