czwartek, 14 maja 2026

1 Kor. 12:27



"Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym, a z osobna członkami."
1 Kor. 12:27

Kościół nie jest, nigdy nie był i nigdy nie będzie społecznością ludzi jednakowych. Wskazał na to już nasz Pan, dając porównanie do różnych elementów ciała, wzajemnie potrzebnych, choć spełniających odmienne funkcje. Mistyczne Ciało Chrystusowe - Kościół już tworzy jedność z różnych części, zachowujących swoje indywidualne cechy i postawionych do różnych zadań. Ludzkie zabiegi zdążają jakby bardziej ku temu, by Kościół zjednoczył się widzialnie, a najlepiej poprzez przyłączenie innych wyznań do naszego (jakie by nie było). Zapomina się, że mając wspólnego Zbawcę, możemy być jednością w różnorodności, z poszanowaniem wzajemnej odmienności, a nawet dostrzeżenia, że jest to konieczne. Aby orkiestra odegrała symfonię, potrzebna jest wielość instrumentów, z których każdy jest niezbędny, choć wydaje zupełnie inne dźwięki. Jedne przeznaczone są do partii solowych, drugie grają w tle wraz z innymi, lecz do doskonałego odtworzenia dzieła potrzeba ich wszystkich. Wyczulone ucho dyrygenta zna każdy pojedynczy instrument i szybko wychwyci jego brak, mimo, że dźwięk ten zdaje się być nieważny. I żaden muzyk nie może wywyższać się nad innych, gdyż dopiero pełny komplet umożliwia koncert orkiestry. Podobnie nawet najmniejsza społeczność czy pojedynczy wierzący potrzebny jest dla dzieła Bożego na ziemi. Jedność chrześcijan ma być oczywista w dążeniu do wspólnego Królestwa Bożego, lecz niekoniecznie tak samo myśląc, wierząc, praktykując. Skupianie się na jednakowości miast jedności w Chrystusie przynosi o wiele więcej szkód niż pożytku. W Bożej symfonii życia każdy z kościołów wyznających Jezusa otrzymał miejsce i dary duchowe, "ku wspólnemu użytkowi" Jego Ciała. Miłujmy się, ceniąc naszą różnorodność i ucząc się doskonałego współbrzmienia ku chwale naszego Pana.

"W rzeczach koniecznych - jedność, w wątpliwościach - wolność, we wszystkim - miłość".
/św. Augustyn/