"Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, ujrzycie
niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna
Człowieczego."
Ew. Jan. 1:51
Kiedy Jakub oszukał swego brata i uciekł z domu
ojca, przytłaczało go poczucie winy. Samotny, pozbawiony był wszystkiego, co
czyniło jego życie cennym. Ze wszystkich myśli najbardziej trapiła go ta, że
grzech odsunął go od Boga, a niebo go opuściło. Gdy zgnębiony zasnął, ujrzał,
jak od ziemi prowadziły stopnie wiodące do samych bram niebios. Schodzili i
wstępowali nimi aniołowie, a z otwartego nieba dochodził boski głos poselstwa i
nadziei. W ten sposób Jakubowi została objawiona droga wiodąca do odnowienia z
Bogiem, prawda o Zbawicielu. Tajemnicza drabina jego snu przedstawia Jezusa
jako jedynego pośrednika między Bogiem, a ludźmi. Człowiek w swym odstępstwie oddalił
się od Stwórcy, a ziemia została odłączona od nieba. Przed powstałą w ten
sposób przepaścią nie było żadnego połączenia, lecz przez Chrystusa ziemia jest
na nowo połączona z niebem. Nasz Pan w rozmowie z Nikodemem wskazał na to samo
podobieństwo. Swymi zasługami Chrystus tak połączył krawędzie utworzonej przez
grzech przepaści, że usługujący aniołowie mogą utrzymywać łączność z ludźmi. On
stał się "Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata" (w. 29). Jezus
Chrystus zespolił upadającego, słabego człowieka ze Źródłem niepojętej mocy.
Jedynie Jego łaska potrafi ożywić zrozpaczoną duszę i pociągnąć ją do Boga, do
świętości.
„Chrześcijanin znajduje się na drodze do życia, a nie do śmierci. Dla niego
śmierć nie jest przepaścią prowadzącą do nicości i unicestwienia. Jest dla
niego bramą do nieba.”
/W. Barclay/
