"Bacz na tor, po którym ma stąpać twoja noga, i niech będą pewne
wszystkie twoje drogi."
Przyp. Sal. 4:26
Podczas pieszych wędrówek można niekiedy zabłądzić. Problemem są np.
rozdroża, przy których brak drogowskazów lub umieszczone są niewystarczająco
jednoznacznie. Zaufanie własnemu przeczuciu nie zawsze okazuje się słuszne.
Nieraz trzeba długich kilometrów, by przekonać się, iż wybraliśmy niestety zły
kierunek i nie pozostaje nam nic innego, jak zawrócić. Ale nawet znając dobry
kierunek, trzeba trzymać się drogi i zważać na znaki drogowe. Może na przełaj
wydaje się czasem krócej, lecz często to złudne, a nawet ryzykowne. Kto nie zna
celu, ten nie zważa na drogę. Kto jednak mówi, że jego celem jet życie wieczne,
musi iść drogą, która do tego celu prowadzi. Drogowskazem na drodze do
Królestwa Bożego jest sam Jezus Chrystus. W Jego osobie i w Jego słowach nie ma
nic mętnego i niejasnego, a wskazywany przez Niego kierunek jest pewny. Ta Boża
droga jest dobrze oznakowana: znakami są przykazania, Słowo Boże. Dlatego tak
ważnym jest, aby żyć z Biblią na co dzień, czerpać z niej wskazówki na każdy
dzień ziemskiej podróży. Nie znając ich, łatwo pójść w fałszywym kierunku,
pobłądzić lub znaleźć się na manowcach. Z każdej złej drogi można jednak
zawrócić. Iść za Jezusem oznacza znać cel wszystkich celów, który kształtuje
życie, wytycza drogę, dodaje otuchy i sił, by kroczyć naprzód.
"Niemądry to wędrowiec, który pociągnięty urokiem ukwieconych łąk
zapomina dokąd miał zamiar skierować swe kroki."
/Grzegorz I Wielki/
