"Ujrzysz większe rzeczy niż to."
Ew. Jan. 1:50
Przypominamy sobie pewnie bajkę z dzieciństwa o cudownym stoliku.
Wystarczyło nachylić się ku niemu i powiedzieć "Stoliczku, nakryj się!",
a już pojawiały się na nim wymarzone potrawy. Opowieść ta nie jest jedyną z
tego rodzaju; w różnych szerokościach geograficznych powstawały bajki, w których
spełniały się rzeczy cudowne - wystarczały tylko właściwe słowa. Tak, ale życie
nie jest bajką. A jednak i w nim pewne sprawy, po ludzku biorąc niemożliwych,
stały się możliwymi dzięki wierze. Wiele takich przykładów znajdziemy w Biblii,
w historii Kościoła i we współczesnym Kościele. Bóg pomaga wierzącemu i
zwielokrotnia jego możliwości. Spróbujmy przyjrzeć się temu, co wokół nas, co w
naszym własnym życiu. Ile trudnych, pozornie nierozwiązywalnych rzeczy,
zmieniło się na korzyść, dzięki modlitwie ludzi mających choćby tyle wiary w
Boga, jak ziarnko gorczycy. Przy tym te Boże cuda są takie, jakie wierzącemu
naprawdę są potrzebne, służące dobru człowieka czy społeczności wierzących i
prowadzące do zbawienia. I my znamy właściwe słowa, jakie trzeba wymówić, aby
doznać Bożej pomocy. Prosimy Go w imieniu Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który
obiecał nam: "o cokolwiek prosić będziecie w imieniu Moim, to uczynię, aby
Ojciec był uwielbiony w Synu" (Jan. 14:13). Niech słowa te są dla nas zachętą,
abyśmy nie popadali w zwątpienie, ale trwali w wierze, w zaufaniu do Boga. On
zaspokaja wszelką potrzebę Swych dzieci i zapewnia dziedzictwo, Królestwo Boże,
"przygotowane dla was od założenia świata" (Mat. 25:34).
"Historia życia każdego człowieka jest bajką, napisaną ręką
Bożą."
/Hans Christian Andersen/
