"Niech się odwróci od złego, a czyni dobre, niech szuka pokoju i dąży
do niego."
1 Piotra 3:11
Młody irlandzki terrorysta podczas przygotowywania bomby stracił obydwie
ręce. Gdy przebywał po tym wypadku w szpitalu, zdał sobie sprawę z całkowitej
głupoty tak fanatycznej nienawiści. Wyznał swoje grzechy Bogu i stał się nowym
człowiekiem w Chrystusie. Później zaczął pracować na rzecz zaprzestania
przemocy między katolikami a protestantami w Irlandii Północnej. Historia
dostarczyła wielu dowodów nieuzasadnionej nienawiści z powodów religijnych,
narodowościowych czy rasowych. Łatwiej pobudzić do rozpalenia konfliktu, niż
zmienić smutek w radość, a przemoc w pokój. Tylko Bóg potrafi uczynić ten
piękny i dobry cud, że nawet człowiek opętany złymi uczuciami do innych ludzi
może zostać przeobrażony przez Jego Ducha. Pomyślmy, czy w nas nie skrywa się
niechęć do kogoś, pogarda albo nawet nienawiść. Myśli te nie tylko zatruwają
nas samych, lecz przerywają także nasze obcowanie z Bogiem i zakłócają nam
radość w Panu. Nie przechodźmy nad tym do porządku dziennego, usprawiedliwiając
siebie, że mamy przecież powody, aby tak odczuwać. Poddajmy się raczej wpływowi
miłości Boga i ćwiczmy się w bojaźni Pańskiej. Chrystus, który mieszka przez
wiarę w naszych sercach, pomoże nam dać odpór każdemu złu. Dziękujmy Bogu za
Jego napomnienie. Wybierajmy drogę pokoju.
„Poznanie możliwe
jest wyłącznie za pośrednictwem miłości. Nienawiść pozwala ujrzeć jedynie
wykrzywione twarze.„
/N. Bierdiaje/
