„Bo wszyscy inni szukają swego, a nie tego, co jest Chrystusa Jezusa.”
Filipian 2:21
Anna Sikorska, nieżyjąca już chrześcijańska pisarka z Cieszyna, przytacza
pewną opowiastkę. Gdy Pan Bóg stworzył świat i wszystko co na nim, znalazła się
wśród stworzeń i mała zatroskana rybka. – Panie Boże – zapytała trwożnie – a
czy masz też dla mnie jakieś miejsce na tym świecie? Stwórca uśmiechnął się
dobrotliwie i wskazując na ogromny ocean, powiedział: - to wszystko jest twoje,
mała rybko, popatrz ile masz miejsca! Rybka uśmiechnęła się zadowolona, ale już
za chwilę nowe zatroskanie pojawiło się w jej oczach. – A co będzie, Panie
Boże, jeżeli tę wodę wypiję? Pan Bóg zapewnił ją serdecznie: - Nie martw się
rybko, tego oceanu nigdy wypić nie zdołasz! Ile jest wśród nas podobnych
„rybek”, kłopoczących się wiecznie o wszystko, a już najbardziej tym, na co nie
mają żadnego wpływu? Mało mamy zmartwień dzisiaj, a już troskamy się o jutro,
pojutrze, i o to, co wydarzyć się może w dalszej przyszłości. Oczywiście, mogą
przyjść ciężkie, wymagające ograniczeń i ofiar czasy. Dobrze będzie, jeżeli
znajdziemy się wtedy wśród tych, którzy zamiast ulegać paraliżującym stanom
lęku, spojrzą ufnie na swego Zbawiciela. A Jezus mówi do każdego z nas, jak
mówił do gromadki swych uczniów: „Ufajcie! Nie bójcie się! Jam zwyciężył
świat!”. I tak jak wówczas, Jego zwycięstwo może stać się naszym zwycięstwem. Jesteśmy
otoczeni oceanem Bożej łaski, a Jezus utorował nam do niej drogę. Nie obawiajmy
się, Boża łaska jest niewyczerpalna!
„Jaki kto jest wewnątrz, taki widzi świat zewnętrzny.”
/Tomasz a Kempis/
