"Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa
żywota"
Objawienie 22:14
Dbałość o schludne i czyste ubranie jest dla nas czymś oczywistym.
Niektórzy podchodzą do tego nawet z pewną przesadą, zezwalając na manipulacje
trendów mody czy poprzez swoją próżność. Temat okrycia pojawia się w Piśmie Świętym również w innym
znaczeniu. Człowiek oddalony od Boga, zbuntowany, jest w sensie duchowym nagi i
okryty hańbą, choćby o tym nie wiedział czy nawet się tym szczycił. Próby
zadowolenia Boga przez własne usiłowania nienaganności są nieskuteczne i
w najlepszym przypadku "szatą splugawioną" (Iz 64:6). Dopiero
pojednanie z Bogiem i przyjęcie sprawiedliwości Chrystusowej jest zewleczeniem
brudnej szaty, a ubraniem szat czystych i odświętnych. Są one darem łaski
Bożej, rezultatem ofiary przelanej krwi Zbawiciela, ale dbałość o ich
posiadanie i stan jest naszym obowiązkiem i ponosimy za to odpowiedzialność
przed Bogiem. Dlatego wybielanie i utrzymywanie ich w czystości wymaga od
chrześcijan stałego wysiłku, czujności i walki, a także nieustannego
oczyszczania się z brudnych naleciałości najróżniejszego rodzaju. Stan szat
ludu Bożego w danym momencie i miejscu zależy w pierwszym rzędzie od stanu jego
stosunków z Bogiem, od stopnia, w jakim życie Chrystusa dominuje na co dzień
nad "życiem" według ciała. Łaska Boża może wybielić tylko to, co
świadomie poddamy jej działaniu. Przeglądajmy więc na bieżąco nasze okrycie
duchowe, czy nie wymaga "przepierki", szukajmy zwłaszcza brudnych
plam niewyznanych grzechów. Poddajmy się Bożemu oczyszczaniu od wskazywanych
nam przez Słowo i Ducha nieczystości, które blokują nasze zbliżanie się do
Pana.
„Świętość to dobrowolne i zupełne wybranie Boga w nieustającym akcie
miłości i konsekwentne pełnienie Jego woli całym swym życiem, w każdej chwili.”
/A. Gołubiew/
