"On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach Jego"
1 Piotra 2:22
Każdy chrześcijanin wie, że im bliżej jest Boga, tym mocniejsza jest w nim
świadomość własnego grzechu. Z Chrystusem było inaczej. Żył bliżej Boga niż
jakikolwiek człowiek, a mimo to nie było w nim żadnej potrzeby otrzymania
odpuszczenia, żadnego powodu do proszenia o przebaczenie czy to Boga, czy kogoś
ze swego otoczenia. Jezus Chrystus był bez grzechu. Uczył innych ludzi, aby
uważali się za grzeszników, twierdził, że serce ludzkie jest złe, sam jednak,
będąc Mesjaszem i Synem Bożym, a jednocześnie kimś tak wrażliwym moralnie,
całym swoim życiem potwierdzał swą bezgrzeszność. Żaden biblijny bohater
żydowski nie okazał się bez skazy, w Nowym Testamencie czytamy też o wadach
apostołów, a mimo to nigdzie nie ma wzmianki choćby o jednym grzechu Chrystusa.
Jest to tym bardziej zastanawiające, skoro przez całe trzy lata swojej
działalności miał On bezustannie przy sobie uczniów. Z pewnością zauważono by
choćby jeden fałszywy krok swego Mistrza, ich świadectwo głosi jednak, że nic
podobnego nie miało miejsca. Nieprzyjaciele Jezusa często wysuwali przeciwko
Niemu zarzuty, chcąc dowieść Mu winy. Nigdy im się to nie udało.
Nieskazitelność Jezusa fascynuje ludzi od dwóch tysięcy lat. Wytrzymała ona
wnikliwe oceny krytyków i pozyskała umysły i serca ludzi wywodzących się z
najrozmaitszych religii i kultur. Do dzisiaj wpływ Jezusa na ludzkość jest tak
silny, jak wówczas, gdy przebywał On między ludźmi. Bezgrzeszny Odkupiciel
ludzkości z grzechu wzywa do nawrócenia, zaufania i miłości. Jakie to
wspaniałe, móc powoływać się na takiego Pana!
"Nie jest mi znane żadne uczciwe i trwałe dobro, wyjąwszy moralną
doskonałość, która jaśnieje w Jezusie Chrystusie."
/William E. Channing/
