wtorek, 24 marca 2026

Ew. Mar. 1:35



"A wczesnym rankiem, przed świtem, wstał, wyszedł i udał się na puste miejsce, i tam się modlił."
Ew. Mar. 1:35

Znany neurochirurg, który dokonał pierwszej udanej operacji rozdzielenia bliźniąt syjamskich połączonych plecami i głowami, podziwiany był za swe opanowanie. Kiedyś wyjawił, że w przeszłości był bardzo porywczym nastolatkiem. Miał tak nieposkromiony temperament, że któregoś dnia o mało nie zabił swojego kolegę. Pod wpływem emocji pchnął go nożem w jego brzuch. Na szczęście, nóż trafił w sprzączkę od paska i nic się nie stało. Wydarzenie to jednak tak mocno wstrząsnęło nieopanowanym chłopakiem, że zamknął się na wiele godzin w łazience i gorąco modlił się do Boga o okiełznanie swej porywczej natury. Już nigdy więcej nie miał kłopotów ze swoim temperamentem. Modlitwa nie zawsze działa natychmiast, jak w powyższym przypadku. Zawsze jednak pozwala nam trwać w więzi z naszym niebiańskim Ojcem, który może uczynić wszystko. Nasz Pan Jezus również potrzebował tej więzi i wielokrotnie czytamy o Nim, jak oddalał w ustronne miejsce na modlitwę. Nic nie powinno nas powstrzymywać od pielęgnowania obcowania z Bogiem. Nie ma takich miejsc ani chwili, które są nieodpowiednie do zanoszenia naszych próśb do Boga. Ten, kto otwiera serce na przyjęcie pomocy i błogosławieństwa Bożego, będzie żyć w stałej łączności z niebem. Nie ma takiego położenia, z którego On nie mógłby nas wyratować, żaden okres naszego życia nie jest na tyle zagmatwany, ażeby Bóg nie potrafił go zrozumieć. Szatan nigdy nie zwycięży serca, którego podporą jest Bóg.

"Jakżebyś mógł zachować zdolność słyszenia, jeżeli nigdy nie chcesz słuchać: zapewne myślisz, że Bóg tak oczywiście powinien mieć czas dla ciebie, jak ty nie możesz go mieć dla Boga."
/Dag Hammarskjöld/