czwartek, 21 maja 2026

Ew. Jana 6:68-69


"Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego."
Ew. Jana 6:68-69

Kiedy Pan Jezus żył tu na ziemi, wielu ludzi szło za Nim, choćby z powodu znaków i cudów, które czynił. Ale ponieważ wypowiadał słowa Boga i mówił każdemu prawdę, wielu odwróciło się od Niego. Wtedy Jezus rzekł do swych dwunastu uczniów: "Czy i wy chcecie odejść?" (w. 67). A Piotr dał odpowiedź, która zacytowana jest wyżej. I dzisiaj jest wielu ludzi, którzy patrzą na Pana Jezusa z podziwem i sympatią, ale nie poznali Go jako Syna Bożego, żywego. Są może ochrzczeni, chodzą częściej lub rzadziej na nabożeństwa, prawdopodobnie wezmą ślub kościelny, a w końcu będą mieli chrześcijański pogrzeb. Ale w rzeczywistości żyją bez Chrystusa. Gdyby skonfrontować ich ze słowami Pana, może by się nimi nawet zgorszyli. I dzisiaj dla wielu ludzi jest "twardą mową", że Syn Boży przyszedł z nieba na ziemię i stał się człowiekiem, że umarł na krzyżu za grzeszników, zmartwychwstał, a teraz jest w niebie i będzie sądzić wszystkich, którzy Go odrzucili. Ale te same słowa są miłą i radosną wieścią dla każdego, kto przyjmuje je, dostrzegając w nich miłość Bożą i ratunek dla siebie. Są to słowa wiecznego życia, "że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy" (1 Tym. 1:15). Aby przyjąć te słowa i doświadczyć ich życiodajnej siły, należy widzieć w Panu Jezusie nie tylko wielkiego, szlachetnego człowieka, ale przede wszystkim Syna Boga żywego, Boga samego "objawionego w ciele", swego Zbawiciela. Czy wierzysz temu, co mówią o Panu Jezusie natchnione księgi Biblii? Do kogo ty dzisiaj pójdziesz?

"Kto przeczyta Nowy Testament i nie dostrzeże, że Chrystus jest kimś większym niż człowiek, jest jak ten, kto w samo południe rozgląda się po bezchmurnym niebie i nie dostrzega słońca."
/W. Biederwolf/