"Ja jestem światłością świata; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w
ciemności, ale będzie miał światłość żywota."
Ew. Jana 8:12
Pewien człowiek marzył o kupnie wiejskiej chaty. Pragnął, aby wyglądając
latem z jej okien, witał go bezmiar żółto kwitnących słoneczników. Wreszcie nabył
taką chatę wraz z polem, które wiosną obsiał słonecznikami. Będąc mieszczuchem
i laikiem ogrodnictwa nie przewidział jednak pewnej istotnej sprawy. Otóż,
słoneczniki wyrosły wysoko, jednak swoimi "łebkami" odwrócone były w
przeciwną stronę, kwiaty te bowiem zawsze kierują się ku słońcu. Widok z okna
chaty był daleki od spodziewanego.
Jezus Chrystus stał się światłością świata, Zbawicielem, aby przez Niego
ludzie zwrócili się ku Bogu. To wielkie światło, jakie mamy w Nim, może
rozjaśnić całe nasze życie i pośrednio być świadectwem dla innych. Warunkiem
jest stałe trzymanie się Jezusa, tak, jak naturalnie czynią to słoneczniki
wobec swojego źródła życia, słońca. Ale dusza wierzącego człowieka nie tylko
idzie za tą światłością, lecz posiada zdolność promieniowania nim, gdyż
jednocząc się z Jezusem, staje się z Nim jednym duchem. Nie polega to na
proszeniu o to, czy o tamto, ani na mniej lub więcej regularnym "ładowaniu
baterii", lecz na trwaniu w Chrystusie w każdym czasie naszej ziemskiej
wędrówki. Jezus powiedział: "Jeszcze na małą chwilę światłość jest wśród
was. Chodźcie, póki światłość macie, aby was ciemność nie ogarnęła" (Jan.
12:35). Wzrastajmy i dojrzewajmy w wierze, kierując serca ku Jezusowi. Czas
łaski nie będzie trwać wiecznie.
"Ludzie żyjący nadzieją widzą dalej, ludzie żyjący miłością widzą
głębiej, ludzie żyjący wiarą widzą wszystko w nowym świetle."
/Zanetti Lothar/
