poniedziałek, 20 lipca 2026

1 Piotra 5:5


"Przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje."
1 Piotra 5:5

Jedną z cech przebudzenia duchowego Afryki Wschodniej jest publiczne wyznawanie grzechów. Misjonarze zauważyli, że żyjący tam Europejczycy stronią od takich zachowań, nie umieją się identyfikować ze wspólnotą o takich oznakach, poprzestając na tradycyjnych praktykach. Z kolei w oczach Afrykańczyków niechęć ta widziana jest jako zarozumialstwo i brak wiary. W ten sposób i jedni i drudzy patrzą na siebie z góry. Każda religia, która prowadzi człowieka do pogardy wobec innych, do wynoszenia się, nie może być prawdziwa. Zarozumiały chrześcijan sprawia wrażenie, że to Chrystus należy do niego, a nie on do Chrystusa. Łatwo powiedzieć: "jestem lepszy od tamtych", ale czy mamy się czym chlubić mierząc się z Chrystusem? Ludzie ogarnięci duchową pychą, przesadną pewnością siebie stają się zamknięci na innych, za to bardziej podatni pokusom i popadanie w grzech. Przy tym upadek jest o tyle groźniejszy, że nie zdają sobie z niego sprawy, mniemając o sobie, czy o tych, z którymi się utożsamiają, że ciągle są doskonali i święci. Uniknięciem tej niebezpiecznej choroby ducha jest chrześcijańska pokora. I wcale nie polega ona na poniżaniu się i zaprzeczaniu własnej wartości, ale na samokrytycznym spojrzeniu na siebie, poznaniu własnych słabości i na uznaniu, że nikt z nas sam w sobie nie ma powodu do chluby. Ktoś bardzo trafnie określił Kościół jako społeczność przebaczonych grzeszników. Gdy człowiek uświadomi sobie, że należy do tego rodzaju społeczności, nie będzie miał podstaw do wysokiego mniemania o sobie.

"Pokora nie wymaga, abyś się upokarzał, ale byś się otwierał. Jest kluczem umożliwiającym wymianę. Dopiero wtedy będziesz umiał i dawać, i otrzymywać."
/A. de Saint-Exupery/