poniedziałek, 16 lutego 2026

Ew. Jana 18:37


"Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego."
Ew. Jana 18:37

Ktoś głuchy od urodzenia mógłby być zafascynowany nutami symfonii Beethovena. Mógłby spędzić całe godziny studiując je, ucząc się ich na pamięć. Ale z powodu swojej głuchoty nigdy nie usłyszy muzyki, nigdy nie doświadczy ani nie zrozumie wielkości symfonii Beethovena. Dla kompozytora pisanie nut nie było najważniejsze, on tworzył muzykę - żywą realność w mglisty sposób uchwyconą w zapis. Muzyka istnieje tylko w słyszeniu. Słowo Boże istnieje dla nas tylko jako skierowane do nas i przez nas słyszane. Pismo Święte może być dla nas martwe, jeśli nie mamy uszu, by usłyszeć jego słowa. Mogą mieć tak mało życia, jak zapis symfonii dla kogoś głuchego: coś, co czytamy, studiujemy, ale czego nigdy nie zrozumiemy. Słowa Pisma muszą ożyć w naszym życiu, jeżeli mają być słowami Boga do nas. Ponieważ Jezus Chrystus odkupił nas, możemy zwrócić się do Ojca i prosić, by Duch Święty działał w nas, skłaniając nas do czytania Jego Słowa z czcią i miłością, dając nam mądrość i zrozumienie ich, prowadzące do stosowania ich w życiu. Możemy modlić się z ufnością, że Słowo Boże przemówi do nas słowami Biblii. Nie będą dla nas jedynie abstrakcyjnymi prawdami czy ogólnymi przekazami. Mogą to być słowa obietnicy, pocieszenia, perspektywy. Słowa Jezusa są słowami życia, wezwanie Jezusa jest powołaniem do życia wiecznego. Dla kogoś kto czyta je pod przewodnictwem Ducha Świętego będzie to sprawa doświadczenia. Będzie mógł z pewnością powiedzieć, że słyszy Boga mówiącego do niego.

"Objawienie to strumień, w którym można ożyć."
/ks. J. Tischner/