"Nie pełniąc służby dla oka, jakobyście chcieli ludziom się
przypodobać, lecz jako słudzy Chrystusowi, którzy pełnią wolę Bożą z całej
duszy"
Efezjan 6:6
Pielęgniarka usłyszała, jak lekarz mówił całkowicie sparaliżowanej
dziewczynie, iż nie będzie mogła być operowana. To oznaczało dla niej wyrok,
choroba była śmiertelna. Poruszona tą tragedią pielęgniarka zaczęła szukać
częstych kontaktów z tą właśnie pacjentką. Wywiązała się między nimi prawdziwa
przyjaźń. Po kilku miesiącach dziewczyna umiera, ale już nie w osamotnieniu.
Przed śmiercią głęboko przeżywa fakt, że był ktoś, kto miał dla niej czas, kto
podjął wysiłek, by wczuć się w jej problemy. Wyraziła się o pielęgniarce:
"Ona brała swoją wiarę poważnie, naprawdę chciała mi pomóc w
uporządkowaniu mego życia, w nadaniu mu sensu i dlatego była przy mnie".
Sługą Chrystusa nie jest tylko osoba duchowna przygotowana do podejmowania
służby zbawienia. Jest nim każdy człowiek pragnący żyć dla Pana. Ci
chrześcijanie, którzy opierając się na wierze pomagają komuś innemu odnajdywać
jego własną wiarę i starają się być oparciem dla innych, są także
"duszpasterzami". Wolą Bożą jest, abyśmy wyznawali Zbawiciela.
Niesienie świadectwa swej wiary w miejscu pracy, nauki czy rekreacji może być
dla kogoś szansą zwrotu w ustosunkowaniu się do Stwórcy i do własnego wnętrza.
Słowo Bożej nadziei i pełne wiary zaangażowanie dla bliźniego stanowią
nierozerwalną całość służby w imieniu Chrystusa. To jest prawdziwe dzielenie
się Bożą miłością. Możliwości ku temu jest wiele, nasz świat przepełniony jest
ludźmi w potrzebie.
"Kiedy kosztem siebie samych pomagamy ludziom w kłopotach,
utrapieniach, cierpieniach i smutkach, Bóg używa nas jako drogę, po której
zsyła do życia tych ludzi swoją pomoc. Pomóc człowiekowi w potrzebie, to
przejawić chwałę Bożą, gdyż przez to objawiamy, jakim jest Bóg."
/William Barclay/
