"Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się
upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie
potrzebują upamiętania".
Ew. Łuk. 19:7
Jeżeli w jakimś kraju, posiadającym monarchów, następca tronu rodzi się lub
zawiera związek małżeński, wszystkie media informują o tym wydarzeniu,
prześcigając się w detalach. Obwieszczają to również flagi i strzały armatnie,
potęgując jeszcze nastrój wyjątkowości dnia. W niebie natomiast takie
wydarzenia są mało istotne. Co wywołuje radość i silne wrażenie na mieszkańcach
nieba, miejscu światłości i błogosławionego pokoju? Pan Jezus daje nam na to
odpowiedź w dzisiejszym wersecie. Czyż nie jest to wspaniałe, że całe niebo
zostaje poruszone czymś, co na ziemi znaczy tak mało? U ludzi tego świata
pokutujący grzesznik powoduje tylko wzruszenie ramion lub uśmiech pełen współczucia.
Lecz gdy biedny, zgubiony człowiek podnosi swe ręce i serce do Boga z wołaniem:
"Ojcze, zgrzeszyłem!", całe niebo rozbrzmiewa cudowną radością. Dobry
Pasterz jest szczęśliwy, ponieważ znalazł zagubioną owcę. Duch Święty raduje
się, ponieważ wyrwał z duchowej śmierci duszę i przeniósł ją do życia. Ojciec z
radością obejmuje powracającego syna marnotrawnego i kończy wyznanie jego wiary
pocałunkiem przebaczającej miłości. Ani ludzkie usprawiedliwianie się dumnego
faryzeusza, ani pozornie dobre uczynki filantropa, ani pobożne, długie modlitwy
człowieka religijnego nie spowodowały takich reakcji. Radość w niebie wywołuje
zaś żal grzesznika, który przychodzi do Zbawiciela z poczuciem swojej winy.
Jezus czeka na ciebie tam, gdzie jesteś, upamiętanie będzie świętem dla twojego
serca i dla całego nieba!
"W Bożym ogrodzie miłości jesteś jego niezapominajką."
/Joanie E. Yoder/
