czwartek, 14 grudnia 2017

Ew. Mat. 6:14



"Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski."
Ew. Mat. 6:14

Philip Yancey pisząc o przebaczaniu porównał je do lekarstwa. Wszelkie odmiany zawziętości ludzkiej, takiej jak rasizm, uprzedzenia, bezwzględność rozprzestrzeniają się w społeczeństwie jak choroba przenoszona drogą kropelkową: od jednego kichnięcia zaraża się cały autobus. Dzisiaj nietrudno "kichnąć" nienawiścią na szeroką skalę, złe wiadomości rozprzestrzeniają się po świecie w mgnieniu oka. Ale żadnej epidemii nie da się uleczyć masowo. Lekarstwo, na przykład szczepionkę, należy podać każdej osobie oddzielnie. Jako chrześcijanie mówimy o łasce, miłości i przebaczeniu, ale jak trudno wprowadzić je w życie. Niektórzy twierdzą, że są to niepraktyczne, a nawet utopijne ideały, niemożliwe do zastosowania w dzisiejszym świecie. W takim razie wyobraźmy go sobie całkowicie bez łaski i bez przebaczania. Prawo zemsty, jak pokazuje historia, nigdy nie ma końca. Gandhi zauważył, że stosując bezwzględnie zasadę "oko za oko" świat doprowadziłby się do ślepoty.  Polityka zajmuje się jedynie zewnętrznymi przejawami zła, jednak nie ma lekarstwa na zło we wnętrzu człowieka. Tutaj potrzeba jego przemiany, osobistego uleczenia serca. Przebaczenie nie jest łatwe i zdaje się być niesprawiedliwe, ale przynajmniej umożliwia zatrzymania błędnego koła odwetu. Jest lekarstwem uwalniającym z więzów zła i niosącym nadzieję na pojednanie. Trzeba go zażywać stale, ilekroć poczujemy, że budzi się w nas choroba zawziętości. Jezus Chrystus uczy nas potrzeby odpuszczania w Modlitwie Pańskiej i w swych licznych przypowieściach.

"Przebaczenie nie jest jednorazowym aktem: ma być niezmienną postawą."
/Martin Luther King/