wtorek, 16 czerwca 2026

1 Kor. 13:1



"Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym."
1 Kor. 13:1

Pisarka Francoise Giroud, wyraziła w jednej ze swych książek mądrą myśl, że "jest się zakochanym z powodu, kocha się pomimo". Zakochanie rodzi się z fascynacji kimś drugim, jego/jej faktycznymi zaletami bądź naszym wyobrażeniem o nich. Jest to stan upojenia, "wariowania" na swoim punkcie, lecz że obraz obiektu naszych marzeń jest niezupełnie zgodny z rzeczywistością, stąd tak wiele stanów zakochania kończy się rozczarowaniem. Wcale tak być nie musi, jeśli wytrwamy i zrozumiemy, ze miłość to nie tylko doznawanie i szaleństwo uczuć. Prawdziwa miłość zawiera troskę, poszanowanie, odpowiedzialność, a przede wszystkim dawanie. Miłość czyni wszystko możliwym, jest wierna, wyrozumiała i wspomaga bez oczekiwania nagrody. Jeśli kwieciście zapewniamy kogoś o swej miłości, bo wymaga tego okoliczność, a w innych chwilach lekceważymy tę osobę, zaniedbujemy ją czy wymawiamy jej słabości, to niestety zaliczamy się do "brzmiących cymbałów". Miłość, o jakiej pisze św. Paweł w Liście do Koryntian 13 jest dziełem Boga, a dążenie do niej wznosi na same wyżyny miłości. Nie ma bowiem nic piękniejszego, niż odkrywanie w sercu ludzkim Bożej miłości i obdarzanie nią kogoś, bez względu na jego wszystkie "pomimo". Taka miłość nie będzie tylko "miedzią" dźwięczącą melodyjnie, ale krótko. Stanie się nieprzemijalną siłą, ciągle od nowa dźwigającą i oczyszczającą, łączącą nas ze sobą wzajemnie i z Tym, który jest Miłością.

"Słowami świadczyć miłość, to nie miłość."
/Sofokles/