"Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa
za szkodę."
Filip. 3:7
Młody człowiek pragnął zostać misjonarzem. Zapytany, jaki cel mu przyświeca,
w dość pyszny sposób rzucił: "aby ci ciemni poganie poznali naszą religię".
Trudno orzec, czy z takim nastawieniem do nich cokolwiek osiągnął. Prawdziwe
zwiastowanie, to nie tylko wyuczone słowa, lecz potwierdzanie swej wiary życiem
pełnym miłości. Bez nawrócenia nie będzie to możliwe. Jeśli ktoś zawrócą ze
złej drogi, wtedy ma za sobą to, co wtedy miał przed sobą. Zmienia się
postrzeganie siebie i spraw, które wcześniej były celem. W chrześcijańskim
znaczeniu "nawrócenie" jest zmianą w stosunku do Boga. Większość
ludzi ma fałszywe pojęcie o Bogu, obawiają się Go, odczuwając instynktownie, że
gdyby przyszło im stanąć przed Nim, są zgubieni. Gdy człowiek pozna w Bożej
światłości, kim jest Jezus Chrystus, ujrzy swój własny stan, ale otrzyma też
Dobrą Nowinę o odpuszczeniu grzechów. Odwrócenie się od przeszłości i kroczenie
nową drogą, którym celem jest Chrystus, jest decyzją powrotu do Boga.
Doświadczenie jednak poucza, że nie tak szybko wszystko staje się nowe. Stare
usposobienie, złe skłonności nie dają się od razu usunąć. Do wzrostu potrzebny
jest pokarm Słowa Bożego oraz właściwe wartościowanie spraw tego świata. Uznanie
wielu z nich za szkodę należy do życia z Chrystusem, nie można bowiem żyć tak,
jak przedtem i jednocześnie "świecić światłością przed ludźmi". Po nawróceniu
następuje bój, nie raz trzeba będzie iść pod wiatr, zmagać się z otaczającą nas
rzeczywistością lecącą jakby siłą rozpędu w przeciwnym kierunku. Jeśli pamiętamy
jednak, że prowadzi nas sam zwycięski Bóg, możemy być spokojni. Tak, jak
poruszył nasze serce, wyczulając je na prawdę i moc Swego Słowa, tak też wesprze
nas w chwilach słabości prowadząc ku Sobie.
"Jeżeli zmierzasz w złym kierunku, to wiedz, że Bóg pozwala
zawracać."
/H. Jackson Brown/
