czwartek, 30 lipca 2026

Rzym. 6:22



"Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny."
Rzym. 6:22

Podróżny zwiedzający Japonię, dzielił się później swoimi wrażeniami. Jedną z ciekawostek były nekrologi, które widział w japońskich gazetach. Pod nazwiskiem zmarłego oprócz dat narodzin i śmierci widniały jakieś liczby, przeważnie trzycyfrowe. Zaintrygowały one Europejczyka. Japończycy wyjaśnili mu, nie bez dumy, że liczba ta jest równoznaczna z ilością dni urlopu, które owe zmarłe osoby darowały państwu w przeciągu swojej aktywności zawodowej. Nagrodą był podziw za życia, jak i zdobyty pośmiertnie szacunek, tym wyższy, im więcej niewykorzystanego urlopu. Możemy dziwić się japońskim zwyczajom lub nawet wyśmiewać się z ich "naiwności", na pewno jednak godną uznania jest ich gotowość poświęcenia, mniejsza o pobudki. Jako chrześcijanie służymy Bogu swoim życiem i "zmierzamy do celu, nagrody w górze". Nie oznacza to, że na zbawienie musimy sobie zasłużyć, zależy ono wyłącznie od miłosierdzia Bożego i możliwe jest dzięki ofierze Jezusa. Nie myślmy też, że uda nam się odpłacić Panu za Jego łaskę, nikt nie jest w stanie tego uczynić. A jednak nasza wiara, aby była żywą, musi być przesiąknięta oddaniem dla Boga, czynną w miłości wobec Niego i bliźnich. Tylko wtedy nasze serce i nasze życie przemienione będzie mocą Bożą i pełne Jego błogosławieństw. Jeśli tak się nie dzieje, to w czym leży tego przyczyna? Może warto niekiedy przystanąć i przyjrzeć się sobie uważniej? Często podziwiamy zaangażowanie oraz oddanie innych, a przecież Słowo Boże skierowane jest do wszystkich "wyzwolonych od grzechu". Nie chodzi o wyrzeczenie się odpoczynku, ten jest nam niezbędny. Chyba jednak prawie każdy z nas znajdzie rezerwy czasu, które moglibyśmy podarować Panu i Jego dzieciom.

"Świętość to codzienność, pospolitość w chrześcijaństwie, a nie obrazowość i rodzynek wśród nieświętych."
/ks. Wł. Sedlak/