środa, 14 października 2026

Ew. Łuk. 8:5



"Wyszedł siewca rozsiewać ziarno swoje. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało zdeptane, a ptaki niebieskie zjadły je."
Ew. Łuk. 8:5

Brak zainteresowania jest blokadą, przez którą trudno się przebić. Przeglądając programy telewizyjne zatrzymujemy się na tych, które nas czymś zaciekawią. Dyskutujemy chętnie na tematy, które są dla nas znaczące. Za stratę czasu uważamy wszystko, co jest dla nas banalne i nudne, co nie dotyczy nas bezpośrednio.  Tak, jak ktoś nieczuły na przyrodę nie wciągnie się raczej w rozmowę z ornitologiem, tak też ludzie obojętni na sprawy duchowe zamkną swój umysł na przyjęcie  Bożego Słowa. Nie bez powodu ganiona jest w nim letniość: "Obyś był zimny albo gorący!". Kiedy ktoś jest pełen uprzedzeń lub energiczny w uzasadnieniu swych  własnych przekonań, nadal istnieje szansa na dialog. Niektóre serca są jednak całkowicie zamknięte i chrześcijańska prawda nie znajduje do nich żadnej drogi.  Powodem takiej obojętności jest najczęściej nie uświadomienie sobie wagi opowiedzenia się po stronie Chrystusa. Ludzie tacy sądzą, że On nie ma z ich życiem  żadnego związku i że najlepiej poradzą sobie sami. W rzeczywistości jednak w życiu każdego człowieka przychodzą chwile, gdy potrzebuje siły z zewnątrz. Zbyt wielu odkrywa tę prawdę za późno i to jest ich tragedią. A może wina leży w naszym zwiastowaniu? Jezus przedstawiał prawdę w taki sposób, że ludzie mogli ją  odkrywać dla siebie i pragnęli wejść w jej pewne posiadane. Prowokujmy i my ludzi do myślenia, budźmy ich z ospałości. Szukajmy takich dróg docierania do ich serc i umysłów, by podjęli wysiłek poznania Boga i Jego Słowa!

"Obojętność to paraliż duszy."
/Antoni Czechow/