"Ale jak mają wzywać Tego, w którego
nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w Tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć,
jeśli nie ma tego, który zwiastuje?"
Rzymian 10:14
Nieraz słyszy się zdania: "Nie chodzę
do kościoła, bo nie wierzę", albo: "Nie czytam Biblii, bo nie
wierzę". Na to dać można tylko odpowiedź: "Dopóki nie zaczniesz
słuchać lub czytać Słowa Bożego, dopóty nie uwierzysz". Słusznie mówią
niektórzy, że Bóg przemawia też przez przyrodę, przez historię i przez to, jak
nas prowadzi, ale te rodzaje mowy Pana stają się dopiero prawdziwie zrozumiałe
w świetle Słowa Bożego. Innymi sposobami można kogoś przyprowadzić do religii,
do kościoła, natomiast do Jezusa tylko przez zwiastowanie Słowa Chrystusowego.
Ze słuchania tego Słowa rodzi się wiara, przez którą wzywamy imienia Pańskiego,
dostępujemy zbawienia, uczestniczymy w Królestwie Bożym. Są ludzie, którzy
twierdzą, że mogliby uwierzyć, gdyby widzieli. Na to odpowiada Jezus:
"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Wierzący apostoł
powiedział o sobie i innych wierzących: "w wierze, a nie w oglądaniu
pielgrzymujemy". Bogacz, który chciał, żeby jego bracia uwierzyli przez
oglądanie, usłyszał odpowiedź: "mają Pismo Święte"; dosłownie: mają
Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają... Jeśli Mojżesza i proroków nie
słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą". Taka jest
też odpowiedź ap. Pawła: "Wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo
Chrystusowe".
"Bóg przemawia przez Swoje Słowo,
znajdź czas, by posłuchać."
/Joanie
E. Yoder/
