"A dlaczego widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku własnym
nie dostrzegasz?"
Ew. Łuk. 6:41
"Dzięki działaniu Ducha Świętego pryska zarozumiałe zachwycanie się
własnym stanem duchowym. Jeśli Pan wykona w nas w jakiejś konkretnej dziedzinie
dzieło krzyża, to znaczy jeśli światło Ducha Świętego oświetli w nas tę
dziedzinę życia, jeśli z przerażeniem zobaczymy samych siebie w tym świetle i w
skrusze poddamy się temu Bożemu osądowi, wyznamy swój stan i zerwiemy ze
wszystkim, co zobaczyliśmy, a Duch Boży to zapieczętuje, to zaczniemy bardzo
ostro widzieć sytuację w tej dziedzinie, zarówno u siebie, jak i u innych.
Jeśli na przykład naszą starą cechą było dosadne krytyczne wyrażanie się o
innych ludziach, postępujących naszym zdaniem niewłaściwie, to po oczyszczeniu
nas z tej zmazy przez Pana nawet myśl tego rodzaju stanie się dla nas
nieznośna, a na dźwięk czyichś niszczących, rubasznych słów pod adresem innych
odczuwać będziemy w sobie ból nieomalże fizyczny. I dopiero po takim
przeobrażeniu będziemy gotowi, aby w danej dziedzinie być pomocą także dla
innych... Jeśli zatem chcesz mieć udział w duchowej walce, jaka teraz się toczy
i będzie się toczyć z coraz większym nasileniem, to zacznij od siebie. Nie
spodziewaj się jednak, że nastąpi to niebawem. Jeśli będziesz trwać w
posłuszeństwie Słowu Bożemu oraz modlić się usilnie i wytrwale, to w niedługim
czasie zaczniesz zauważać wyraźne tego rezultaty, które cię wielce ucieszą i
zachęcą. Jednakże błędem byłoby wtedy zaniechać wysiłków w tym zakresie i
zadowolić się już osiągniętymi rezultatami. Proces ten powinien być ciągły i
będzie trwał praktycznie przez całe życie."
