"Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze
dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie."
Ew. Mateusza 5:16
Każdy z nas słyszał chyba o małych chrabąszczach zwanych robaczkami świętojańskimi.
Niektórzy widzieli może nawet ich zabawne światełka "tańczące" nad
leśnymi krzaczkami czy wokół drzew podczas letniej nocy. Chyba jednak mało kto
wie, że w tych niepozornych stworzonkach Stwórca urzeczywistnił najbardziej
optymalną zamianę energii w światło. Chrabąszcz ten bowiem wytwarza tkz. zimne
światło, czyli nie powstaje przy tym żadne ciepło. Jest to tak zdumiewający
proces, iż nasi technicy do dzisiaj nie umieją go odtworzyć. Normalna żarówka
przemienia najwyżej 4% energii w światło, jarzeniówka maksymalnie 10%. Te lampy
są więc bardziej grzejnikami niż źródłem światła. Tymczasem u robaczka świętojańskiego
aż 100% dostarczonej energii zostaje zamienione w światło; lepiej już się nie
da! Kolejny raz możemy zachwycić się
doskonałością Bożego dzieła stworzenia. Możemy je podpatrywać, uczyć się z nich
o mądrości i nieograniczonych możliwościach Stwórcy. Jezus powiedział: "Ja
jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności,
ale będzie miał światłość żywota" (Jan 8:12). Tych, którzy uwierzyli w
Niego nazywa "synami światłości", nakazując, by udzielona im światłość była widoczna przed ludźmi, ku chwale Jego Ojca. Chrześcijanie mają
więc świecić - postawą, czynem, słowem. Ale moc tego światła nie pochodzi od
nas. Mimo naszych najlepszych chęci i spożytkowanej energii, polegając na
sobie, będziemy tylko "żarówką", najwyżej "jarzeniówką". Dopiero
łącząc się w wierze z naszym Panem, Jezusem Chrystusem, otrzymamy światło,
który stanie się odbiciem Jego blasku. Tak, jak radosne i zdumiewające jest
światełko robaczka świętojańskiego, tak niech i Boża światłość w nas stanie się
powodem do wysławiania naszego Stwórcy!
"Całe stworzenie jest jak palec wskazujący w stronę Boga."
/Joanie E. Yoder/
