sobota, 7 marca 2026

2 Kor. 10:7



„Patrzcie na to, co oczywiste. Jeśli ktoś jest przekonany, że jest Chrystusowy, niech też i to rozważy sam w sobie, że, tak jak on jest Chrystusowy, tak i my.”
2 Kor. 10:7

„Chrześcijaństwo... przypomina korytarz, z którego szereg drzwi prowadzi do różnych sal. Jeśli zdołam kogoś wprowadzić do tego korytarza, uda mi się dopiąć celu. Jednak kominków, posiłków czy foteli należy szukać w salach, nie na korytarzu. Korytarz to miejsce oczekiwania, miejsce zaglądania przez różne drzwi, a nie zamieszkania. Nawet w najgorszej sali (którakolwiek by nią była) lepiej będzie się mieszkać niż na korytarzu. Wprawdzie niektórym zejdzie w korytarzu dłuższy czas, inni zaś niemal od razu będą mieć pewność, do których drzwi powinni pukać. Nie wiem, skąd bierze się ta różnica, ale jestem przekonany, że Bóg nie każe nikomu czekać, o ile nie uważa, że jest w danym przypadku dobre. Kiedy już znajdziesz się w swojej sali, przekonasz się, że długie oczekiwanie przyniosło ci dobro, którego w przeciwnym razie byś nie otrzymał. Jednak trzeba na to patrzeć jak na oczekiwanie, a nie rozbijanie obozowiska. Trzeba się stale modlić o światło – i nawet we właściwej sali należy zacząć od przestrzegania zasad, które obowiązują w całym domu. Przede wszystkim zaś musisz pytać, które drzwi są prawdziwe – a nie wybierać tych, które najbardziej odpowiadają ci kolorem czy budową... Kiedy wejdziesz do właściwej sali, zachowaj życzliwość dla tych, którzy wybrali inne drzwi albo nadal pozostają w korytarzu. Jeśli dokonali złego wyboru, tym bardziej potrzebują twojej modlitwy – a jeśli są twoimi wrogami, masz wręcz obowiązek modlić się za nich. Oto jedna z zasad obowiązujących w całym domu.”


/C.S. Lewis/