"Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego
dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą."
1 Mojż. 2:7
W każdym kraju istnieją organizacje i partie polityczne, które walczą o
władzę, o surowce i przestrzeń życiową. Wszystkie one głoszą jakieś poselstwa, ale obietnice ich dotyczą tylko naszego życia w ciele. Nie pamięta się o
"organie wieczności" w człowieku, o jego duchu. W ciele ludzkim nie
ma innych pierwiastków, jak tylko ziemskie. Wszystko, co jemy, nasz chleb
codzienny, pośrednio pochodzi z ziemi. Nasz duch natomiast pochodzi od Boga i
również potrzebuje pożywienia. Nie robiąc tego i nie karmiąc ducha, ludzie
stają się podobni do zwierząt: troszczą się tylko o to, co dotyczy ciała i
spraw doczesnych. Patrząc na biegnące polem zwierzę widzimy, że głowę ma
schyloną ku ziemi. Tak samo wielu ludzi interesuje się tylko tym, co w zasięgu
ich zmysłów, co przemijające, co ziemskie. Ale są chwile, w których odzywa się
głód innego rodzaju i okazuje się, że człowiek nie może żyć tylko chlebem. Duch
potrzebuje pokarmu ze spichlerza duchowego, Bożego. To, co Bóg objawia mu w
swej wspaniałej miłości, dodaje sił i wzrostu oraz nasyca poznaniem prawdy.
Pokarm, z którego czerpią dzieci Boże jest zupełnym przeciwieństwem pożywki
świata, który odrzuca Boże Słowo i nie dba o ducha. Ale tylko człowiek jako
istota żywa duchowo, patrzy do góry i przed siebie. Przyjęta w wierze łaska w
Chrystusie podnosi go z ziemi, przywraca do społeczności z Bogiem i otwiera
wieczność.
"Jeżeli w nas jest pragnienie, które nie może być zaspokojone niczym,
co jest na ziemi, to z tego wynika, że człowiek został stworzony dla innego
świata, dla nieba."
/C.S. Lewis/
