"I mówiły do siebie: Któż nam odwali
kamień od drzwi grobu?"
Ew. Mar 16:3
Kobiety, które przyszły do grobu Jezusa,
były w rozterce, jak też dostaną się do środka? Być może miały iskierkę
nadziei, że znajdzie się ktoś, kto im pomoże, jakiś silniejszy od nich człowiek. Ale nie od ludzi
przyszła pomoc: "gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony".
Uczynił to sam Bóg. Ich troska okazała się niepotrzebna, grób był otwarty i
pusty. Wielki kamień, którym było zatarasowane wejście do niego, nie mógł
zatrzymać zmartwychwstałego Chrystusa. Podobnie nie można było powstrzymać
szybko rozchodzącej się wieści o tym cudownym wydarzeniu. Przełożeni żydowscy
musieli zapytywać siebie samych: "Po co nalegaliśmy na Rzymian o
zabezpieczenie grobu?". Podjęli tak wiele środków ostrożności, że w ten
sposób sami stworzyli znaczące dowody o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Ale
największym dowodem na to stały się słowa naocznych świadków i świadectwo ich
przemienionego odtąd życia. Kamień na grobie jest symboliczny i dzisiaj. Wielu
ludzi wolałoby, aby Jezus na zawsze pozostał w grobie. Przeraża ich myśl o Jego
zmartwychwstaniu, jeżeli bowiem zaistniało, wtedy prawdą jest Jego słowo:
"Postanowione raz ludziom umrzeć, a potem sąd". Moc Boża, która
rozwaliła kamień grobu i wzbudziła Jezusa z martwych, daje się poznać ludziom
na całym świecie i w każdym czasie. Chrystus zmartwychwstał, On żyje i
przemienia serca. Można śmiać się z chrześcijaństwa, można drwić ze spraw,
których się nie rozumie, ale Słowo Boże działa. Masz wątpliwości? Uwierz w
zmartwychwstałego Chrystusa, zaufaj jego obietnicom, a doznasz Jego przemian w
sobie. Poproś Boga, by usunął kamień zasłaniający ci poznanie Pana i wieczność.
Nie ma takiego miejsca, gdzie nie sięgałaby moc Boża.
"Galilaee, vicisti! Galilejczyku,
zwyciężyłeś!"
/Julian
Apostata/
