poniedziałek, 5 stycznia 2026

Ew. Mat. 2:2

 



„Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.”
Ew. Mat. 2:2

Za panowania Heroda trzej mędrcy ze Wschodu podążyli za gwiazdą ku Judei, by złożyć tam cześć nowo narodzonemu królowi. Przybywszy do Jerozolimy nie mieli wątpliwości, iż przyszły król żydowski się urodził, nie wiedzieli jedynie, gdzie dokładnie znajdą Dziecię. Nie wstydząc się swej niewiedzy, dopytywali o nie, po czym zgodnie z zapowiedzią proroka, udali się do Betlejem. Ku ich radości gwiazda znów wskazywała im drogę i zatrzymała się dokładnie nad miejscem, w którym przybywała Maria ze swym niemowlęciem. Mędrcy odnaleźli nowo narodzonego króla żydowskiego, złożyli mu pokłony i cenne dary. W obecnych czasach są ludzie nadal pytający o Jezusa: „Gdzie On jest?”, nie każdy jednak zada sobie trud, aby Go znaleźć. Niektórzy wprawdzie wykazują zainteresowanie Synem Bożym, analizują Ewangelie, po czym jednak tracą zapał, lub ich pobudki nie były szczere. Do takich osób odnosiła się przypowieść Jezusa o siewcy i nasionach posadzonych na gruncie skalistym lub między cierniami. Są jednak i tacy ludzie, którzy „zapuszczają korzenie” i wzrastają w poznaniu i wierze. Ci nie wstydzą się swojej ignorancji, lecz gorliwie szukają Pana, a On objawia się im i wskazuje drogę ku sobie.

„Nie szukaj promienia, lecz światła; nie szukaj wody, lecz źródła; nie daru, lecz Dawcy. Owocem modlitwy nie jest to, co otrzymałeś od Boga, lecz On sam.”
/Klaus Hemmerle/