"Tym, który mnie sądzi, jest Pan."
1 Koryntian 4:4
Nikt nie lubi być krytykowany. A już zupełnie nie, gdy dzieje się to w
tonie uszczypliwości lub niesłusznego osądu. Kiedy stajemy się ofiarami
złośliwego języka, automatycznie usprawiedliwiamy się i barykadujemy się przed
osobami mającymi o nas złe zdanie. Apostoł Paweł znalazł się w położeniu, które
było konsekwencją wielu pomówień i oskarżeń. On jednak nie mówi, że jest
niewinny, ale że sąd ludzki jest omylny, dlatego nie interesował go ludzki
krytycyzm. Powierzył się całkowicie Bogu, który zna motywy ludzkich serc. I nie
chodzi tutaj o "pogrubianie skóry", lecz o zrozumienie, że jest tylko
jeden sprawiedliwy i wnikliwy osąd. Ludzie zawsze będą skorzy do pochopnych
opinii, do szerzenia niesprawdzonych plotek i pomówień, ponieważ z natury
jesteśmy źli. Nawet jeśli Chrystus przez łaskę obdarzył nas swoją naturą,
ciągle spod kontroli wymyka się stara grzeszna natura i ma tendencję dominować.
Zważajmy więc i na własne słowa. Kiedy zaś dotknie nas krytyka, możemy
bezpiecznie ufać Ojcu, ponieważ On wie, dlaczego jesteśmy atakowani i co
czujemy w związku z tą sytuacją. On jest w pełni uczciwy. Jeśli mam czyste
sumienie, mogę w całkowitym poczuciu bezpieczeństwa zostawić Jemu całą sprawę,
wiedząc, że pewnego dnia On stanie w mojej obronie.
"Jest znacznie łatwiej burzyć niż budować, szkodzić niż pomagać,
nienawidzić niż kochać."
/Alfred A. Konar/
