„Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.”
Ew. Matausza 24:35
Jeszcze nie tak dawno temu naukowcy byli zdania, że zmiany klimatyczne są
wolnym procesem, trwającym dziesiątki, a nawet setki lat. Doświadczenia
ostatniej dekady pokazują, że tak nie jest. Katastrofy naturalne, jak powodzie,
susze, huragany, trzęsienia ziemi występują w częstotliwości jak nigdy
wcześniej. Te ekstremalne zmiany pogodowe są prawdopodobnie rezultatem
ocieplania się klimatu na naszej planecie. Nadal żyjemy w czasie łaski, w
którym dane jest nam słyszeć Ewangelię, lecz Jezus Chrystus ostrzegał, iż czas
ten jest ograniczony. Zapowiedział przeminięcie tego, co określamy "niebem
i ziemią", jak też znaki poprzedzające ten koniec. To Jezusowi Chrystusowi
zawdzięczamy, że jeszcze żyjemy i możemy przynosić owoce godne wiary. Pan w
swym miłosierdziu "okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby
ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania" (2
Piotr. 3:9). Wiele rzeczy wskazuje na to, że obecny czas przemija, a nadchodzi
nowy. Jeżeli znaczna część proroctw Słowa Bożego już się wypełniła, to możemy
mieć pewność, że wypełnią się wszystkie. W ich centrum jest zapowiedź
powtórnego przyjścia Pana, które będzie weselem dla oczekujących Go, a zagładą
dla świata. Według słów Jezusa nie naszą rzeczy jest znać czasy i chwile, dlatego
mamy być w swej wierze w stałej gotowości i czujności. Nieśmy też innym
Chrystusa Zbawiciela, wskazując na Boże Słowo, że nie ma żadnego innego imienia
pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
"Człowiek może zobaczyć wydarzenia nie tylko w ich współczesnym
kontekście, nie tylko w kontekście dziejów ludzkości, ale w odniesieniu do:
"Na początku był Bóg" i "Przyjdę znów"."
/John Briggs/
