„Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt,
kto wierzy we mnie.”
Ew. Jan. 12:46
Istnieje odmiana smutku, który nachodzi nas, gdy zbytnio martwimy się
wyłącznie o siebie i gdy trzymamy się jedynie rzeczy materialnych. Bywamy źli
na ludzi, bo nas niewystarczająco szanują. Ponosi nas zazdrość, gdy pomyślimy,
że drudzy wszystko mają, o wiele więcej niż my. I zaczynamy się litować nad
sobą: jakież to życie jest ciężkie i jak to źle się właśnie nam wiedzie! A przy
tym wszystkim istnieją drzewa i kwiaty. Tyle ptaków i motyli, tyle łąk i lasów,
i tyle innych jeszcze cudownych rzeczy wokoło nas, które tylko na to czekają,
by człowieka z jego smutków uleczyć. Ucz się nazw tych drzew i kwiatów, imion
ptaków i ryb, i imienia Bożego. Pozwól światłu wejść w twoją duszę. Otwórz
swoje serce dla radości. Kto pragnie innych uszczęśliwić, musi sam być
człowiekiem radości. Kto chce światu dać ciepło, musi ogień w sobie nieść. Kto
ludziom chce pomagać, musi być wypełniony miłością. Kto pokój na ziemi
zaprowadzić pragnie, musi ten pokój najpierw w swoim sercu odnaleźć.
/Phil Bosmans/
