"Człowiek dzielnego ducha wytrzyma chorobę, lecz ducha strapionego kto
podniesie?"
Przyp. Sal. 18:14
Wytrzymanie cierpienia i wyjście z choroby to nie tylko kwestia odporności
organizmu. Bywa, że mniej chory narzeka i biadoli, a inny, bardziej chory,
znosi cierpienia z godnością, starając się nie absorbować innych swoim stanem.
Choroba na ogół kojarzy się ze stanem ciała, i lecząc je, zapomina się często o
związku między nim, a duchem człowieka. Tymczasem doświadczenie osób
pracujących z chorymi potwierdza, że najszybciej wracają do zdrowia pacjenci mający
najwięcej wewnętrznej, duchowej siły. Oczywistym jest więc, że potrzeba nam
ducha dzielnego, który pomaga przetrwać chorobę czy inne przeciwności losu i
wyjść z nich niepokonanymi. Skąd jednak brać tę duchową cierpliwość, nadzieję i
odporność? W kim znaleźć pomoc, o kogo się oprzeć, gdy sami jesteśmy słabi i
obciążeni ponad miarę? Słowo Boże wskazuje nam jednoznacznie na samego Jezusa
Chrystusa. Nasz Zbawiciel przeszedł przez dolinę cierpienia, męki i śmierci, a
że przeszedł zwycięsko, to najlepiej wie, jak teraz nam pomóc, jak nas duchowo
wzmocnić. Zaufajmy Jemu, że jest z nami w każdym czasie, w dobrym i złym, w tym
również w chorobie! Pragniesz dzielnego ducha? Otrzymasz go przez wiarę, dzięki
znalezieniu oparcia we wszechmocnym Bogu, a w pewności ratunku i zbawienia w
naszym Zbawicielu.
"Bóg nie przyszedł unicestwić cierpienia; nie przyszedł nawet go
wytłumaczyć; przyszedł, by je wypełnić Swoją obecnością."
/G. Courtois/
