"Ale smutek wasz w radość się zamieni."
Ew. Jana 16:20
Pierwszoklasiści z wielkimi emocjami oczekiwali dnia
wycieczki szkolnej. Po raz pierwszy mieli zwiedzić ogród zoologiczny. Kiedy
jednak nadszedł czas wyjazdu, okazało się, że autokar się zepsuł. Zawód dzieci
był ogromny. Wówczas nauczycielka zabrała je na pieszą wędrówkę, podczas której
urozmaicała im dzień tak fantazyjnymi zabawami i zadaniami, iż żadne dziecko
nie wróciło do domu smutne. Każdy człowiek przeżywa w przeciągu swego życia chwile cierpienia, zawodu i smutku.
Każdy też wtedy myśli, że jego ból i żal jest największy. Nie da się tego
porównać na żadnej skali, ponieważ cierpimy inaczej, mamy różnorodną wrażliwość
i odporność. Wierząc słowom Jezusa mamy jednak pocieszenie, że smutek nie tylko
przeminie, ale mało tego, obróci się w radość! Jak dobrze pamiętać o tym w
chwilach trudnych, jeśli spotkała nas bolesna strata czy krzywda, jeśli
poczuliśmy się opuszczeni i sami! W smutku bowiem zawarte jest ziarno
błogosławieństwa Bożego, Jego obietnica dana dzieciom Bożym. Jezus wiedział o
tym i dlatego w Jego ostatnich mowach jest tak wiele słów pokrzepienia i
otuchy. Serce dotknięte smutkiem potrzebuje pocieszenia - nie szczędźmy go
ludziom, którzy właśnie teraz przechodzą chwile przygnębienia i depresji.
Polecajmy ich najlepszemu Pocieszycielowi, który jest w mocy napełnić ich
wiarą, nową nadzieją i radością!
„Jeśli na najciemniejszą nawet chmurę padnie słońce, to i
ona się rozświetli.“
/C.E. Weigall/
