"Jeśli z Nim wytrwamy, z Nim też królować będziemy; jeśli się Go
zaprzemy, i On się nas zaprze."
2 Tym. 2:12
Bóg nigdy nie zawiedzie człowieka, który starał się być Mu wiernym, ale też
nie może pomóc nikomu, który nie chciał mieć z Nim społeczności. Zaparcie
się Chrystusa często kojarzy się nam z
publicznym wyrzeczeniem się Jezusa, takim, jakie wypowiedział Piotr w 18
rozdziale Ew. Jana. Lecz my zapieramy się
Zbawiciela w mniej zauważalny sposób. R. Heber, angielski twórca pieśni religijnych,
pisze: "Zapieramy się naszego Pana, gdy podobnie jak Kefas, poprzez umiłowanie tego świata, zbaczamy z kursu,
który Jezus jasno na wyznaczył. Zapieramy się Pana, ilekroć... pochwalamy lub
tylko przemilczamy rzeczy, ... o których
wiemy, że są grzeszne. Zapieramy się Pana, porzucając brata w
nieszczęściu, odmawiając otuchy, zachęty i wsparcia tym, którzy dla Bożego
Imienia i z powodu swej wiernej służby
są prześladowani lub oczerniani". Ci, których serca są odrodzone,
świadomie unikają jakiegokolwiek celowego czy publicznego zaparcia się Pana.
Lecz umiłowanie tego świata, niespełnianie Bożych postanowień, tolerowanie
grzechu i odmawianie pomocy innym, choć mniej widoczne - też są brakiem wytrwałości w wierze i Słowom Tego, który nas
odkupił. Chciejmy wiernie żyć dla Jezusa, pamiętając, że w różnych sytuacjach życiowych
jesteśmy narażeni na zaparcie się Pana. Jeśli nie spuszczamy wzroku z
Chrystusa, nie grozi nam odwrócenie się do Niego plecami.
"Być wiernym w małych rzeczach – to wielka rzecz."
/św. Augustyn/
