poniedziałek, 6 lipca 2026

Ew. Mat. 23:10



"Nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus."
Ew. Mat. 23:10

Kompozytor francuski, Karol Gounod, tymi słowami pouczał swego ucznia: - Im bardziej pan się zagłębi w muzykę, tym bardziej nauczy się pan cenić wielkich mistrzów. Gdy byłem w pańskim wieku, mawiałem: "Ja". Gdy miałem dwadzieścia lat, mówiłem już: "Ja i Mozart". W czterdziestym roku życia mówiłem: "Mozart i ja". Dzisiaj mówię cichutko: "Mozart". Uznanie Jezusa Chrystusa za Mistrza swego życia to wzorowanie się na Nim w miłości i posłuszeństwie. Nikt nie obiecuje, że Jego lekcje będą łatwe, lecz wkroczenie na tę drogę jest zdążaniem w świetle do pewnego celu. Niektórzy mówią, że człowiek sam jest sobie drogą i celem; historia i współczesne statystyki najlepiej obrazują, co to naprawdę oznacza. Człowiek w drodze do sławy, bogactwa, władzy staje się wrogiem innych i niewolnikiem własnych ambicji. Zaspokojenie ich daje mu tylko chwilową pewność i więcej trosk niż radości, ponieważ człowiek nigdy nie ma dosyć. Polegając na innych ludziach czy na sobie samych, wytyczając trasę życia według własnych planów, narażamy się na niebezpieczeństwa, potknięcia i upadki. Brak nam niezawodnej mapy, którą sprawdziło już wielu wędrowców przed nami. Tą mapą jest Słowo Boże, gdyż aby przejść ziemską drogę potrzebujemy niebiańskiej mądrości. Żaden z ludzi nie nadaje się, by za nim iść, doskonałym przewodnikiem jest tylko Syn Boży, Jezus Chrystus. Naśladując Mistrza będziemy wzrastać w Jego moc i łaskę, trzymając się Tego, który jest Światłością, nie zbłądzimy w drodze Ojca. A ty kogo dzisiaj cenisz najmocniej? Dokąd i za kim podążasz?

"Kto nie wie, którą drogą iść do morza, niech zaprzyjaźni się z rzeką."
/Paenulus/