"Twój jest dzień i twoja jest noc, Tyś ustanowił światło i
słońce."
Psalm 74:16
Pewien uczony przemierzał pustynię Sahary z grupą arabskich przywódców. Pod
wieczór Arabowie wyciągnęli małe dywaniki, uklękli i pogrążyli się w
modlitwie. Później zapytał się uczony
jednego z nich: Co tam robiłeś? - Modliłem się. - Do kogo? - Do Boga. -
Widziałeś go kiedy? - Nie. - No to jesteś głupcem. Następnego ranka powiedział ów uczony do
swych przewodników, że gdy spali, był tu obcy wielbłąd. Zdziwiony Arab zapytał:
czy pan go widział? - Nie, ale
zauważyłem jego ślady koło namiotu, a nasze wielbłądy były uwiązane. W
tej chwili wzeszło słońce. Arab wskazał na nie i powiedział: oto ślady naszego
Boga. Uświadamiając sobie, kim jest Bóg i czego dokonał, stwarzając cały
wszechświat Swoim Słowem, można wydobyć z siebie tylko okrzyk: On jedynie jest
wielki! Słyszy się jednak raczej głosy ludzi pyszałkowatych, przekonanych o
genialności człowieka. Nie chcą, albo nie umieją zrozumieć, że wobec
nieskończonego Boga jesteśmy tylko
ograniczonymi istotami i wiele tajemnic pozostanie dla nas niezbadanych. A
najbardziej niezgłębioną dla nas tajemnicą wydaje się fakt, iż Bóg tak umiłował istoty takie, jak my, że zgodził się
wydać Swego Syna za nas. Można temu zaprzeczać, można drwić w wyszukany
intelektualnie sposób, ale kto ma serce pokorne, ten uwierzy i poczuje miłość
oraz moc Chrystusa. Nieogarnięty ludzkim umysłem Bóg daje się poznać! Zważajmy
na Jego ślady!
"Duża wiedza czyni skromnym, mała zarozumiałym. Puste kłosy dumnie
wznoszą się ku niebu, kłosy pełne ziarna w pokorze chylą się ku ziemi."
/Caldwell Erskine/
