poniedziałek, 23 marca 2026

Efez. 5:8



„Postępujcie jako dzieci światłości, bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda.”
Efez. 5:8

Kiedy Jonas Hanway próbował rozpowszechnić parasol i spacerował angielskimi ulicami niosąc go nad głową, śmiano się z niego, a nawet obrzucano kamieniami. Ktokolwiek odróżnia się od innych, strojem, niekonwencjonalnym zachowaniem czy inaczej myśląc, jest z reguły traktowany z uprzedzeniem, uznawany za dziwaka. Niekiedy jest dla otoczenia na tyle niewygodny, że wyklucza go spośród siebie. Tak jest np. wtedy, gdy taka osoba swą życiową postawą oskarża ludzi, zmusza ich do myślenia i pokazuje wyższy poziom moralny, niż powszechnie spotykany. Spotyka to również chrześcijan konsekwentnie wyznających Boga nie tylko w słowach, ale i w praktyce. Musi być jednak wyraźna różnica pomiędzy ludźmi Boga, a ludźmi bez wiary. Chrześcijan, który jest w dobrych układach ze światem, nie jest w dobrych układach z Bogiem, i vice versa. Bóg przykazał nam oddzielić się od świata, nie kochać go i się z nim nie przyjaźnić. Istotne tutaj jest wskazanie na różnicę między odizolowaniem się od niego, a nie łączeniem się z nim. Nie moglibyśmy pozyskać ludzi dla Chrystusa, gdybyśmy odizolowali się od nich. Wierzący są solą ziemi, lecz sól nie będzie mogła spełniać swych funkcji, jeśli nie będzie miała się z czym kontaktować. Na pewno jednak nie pomożemy światu idąc z nim na kompromis. Chrześcijan powinien mieć odwagę, aby odróżniać się od innych. Jedynie zachowując siebie czystym od złych wpływów świata będzie godnym ambasadorem Królestwa Bożego. Ktoś, kto wstydzi się Chrystusa, nie dozna ryzyka odrzucenia, ale też nie pozna pełni radości bycia Jego uczniem.

„Chrześcijanie zachowują się często tak, jak gdyby znajdowali się na ruchomym chodniku, który kieruje ich ku niebu najtańszym kosztem.“
/Spurgeon/