"A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też
powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni.”
Kol. 3:15
Szukając sensu ludzie wypełniają swe życie przeróżną treścią, np. pracą,
sportem, podróżami, przygodami. Łatwo wówczas uzależnić się od satysfakcji,
jaką dana rzecz dostarcza. Wydajność, zwycięstwo czy jakieś osiągnięcia stają
się celem stanowiącym treść istnienia. Często nie dostrzega się, jak człowiek w
ten sposób degraduje samego siebie, sprowadzając się do tak ograniczonej,
sfabrykowanej przez siebie roli. Jeśli ponosi się klęski, zwala się winę na
pecha czy zły los, i ma się nadzieję, że przy następnym podejściu osiągnie się
sukces. Ten ma niejako potwierdzać sens istnienia, daje prawo do nazywania się
"spełnionym". Nasze życie wygląda inaczej, gdy Jezus wyjaśnia nam
kulisy całego świata. Wszystko istnieje, gdyż nad nim i nad nami stoi Bóg! Ma On
dla każdego człowieka zadanie, żadna
ludzka istota nie została stworzona bezcelowo. Każdy z nas jest wyrażeniem
myśli Bożej. Rozpoznanie swych możliwości, bez zarozumialstwa czy fałszywej
skromności, to podstawa znalezienia swego miejsca w Bożym planie. Przywilej
podobieństwa Bożego zobowiązuje nas, by przekazaną nam miłość, pełnomocnictwo i
dary wykorzystać dla chwały Bożej i w służbie dla innych. Kto to zrozumie i
pozbędzie się egoistycznych treści życia, ten stanie się radosnym i wdzięcznym
człowiekiem. Ten wie, że jest ważny dla Boga, po co żyje i dokąd zmierza.
„Obecne życie
podobne jest do ziarenka, obrazem przyszłego są kłosy.”
/św. Grzegorz z Nyssy/
/św. Grzegorz z Nyssy/
