"Szczęśliwi jesteście, gdyż możecie siać nad każdą wodą"
Izaj. 32:20
Wielkim przeżyciem jest ukończenie szkoły, własny ślub czy narodziny
dziecka. Mówimy wtedy o szczęściu. Na co dzień wynajdujemy sobie rozrywki
dające nam chociaż chwile radości. Ale jeśli dłuższy czas tkwimy w
niesprzyjających nam okolicznościach, to na naszych twarzach uwidacznia się
przygnębienie i troska. Jak pogodzić to z "obfitością radości przed
obliczem Twoim", którą obiecuje nam Słowo Boże? Czy można być szczęśliwym
pomimo zmartwień? Można, ponieważ radość chrześcijańska nie jest zależna od
czegokolwiek, jest darem Chrystusa. On dzieli się nią z nami, On jest tym,
który rozjaśnia wszystkie sprawy, nawet te najtrudniejsze i sprawia, że ufne
serce się nie smuci. Radość ta jest owocem społeczności z Panem i zna ją każdy,
kto pielęgnuje ją i dąży do niej w każdym czasie. Nie zapominajmy, że naszym
odzieniem ma być "szata weselna", a nie wór pokutny! Jest jeszcze
pewien wyjątkowy rodzaj prawdziwej radości, znanej dzieciom Bożym: zdobywanie
ludzi dla Chrystusa. Kto pozyskał już kogoś dla Pana, ten wie, jakim jest to
pięknym i wciągającym przeżyciem! Bycie świadkiem nowych narodzin w duchu
napełnia szczęściem, nieporównywalnym do innego wydarzenia. Zważmy, że żyjemy w
krajach, w którym "sianie" Słowa Bożego możliwe jest bez narażania
się na niebezpieczeństwo. Wykorzystujmy więc ten przywilej i rozszerzmy swoją
wizję, by ewangelizować ludzi i zachęcać ich do Królestwa Bożego! Jeśli
pragniesz poznać tę szczególną radość, poproś Pan o użycie ciebie. On na pewno
znajdzie okazję, w której będziesz mógł komuś opowiedzieć o Jezusie i poznać
szczęście zapraszania Pana do nowego serca!
"Służenie Bogu w ludziach jest największym szczęściem, wybraniem i
radością."
/Teresa Strzembosz/
