środa, 16 września 2026

Ew. Jana 3:36


"Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim."
Ew. Jana 3:36

Znana jest stara historia o linoskoczku Blondinie. Najpierw sam przechodził po linie nad wodospadem Niagara, a potem pchając przed sobą taczki. Stojącego w pobliżu mężczyznę, który obserwował to wszystko z zapartym tchem, zapytał czy wierzy, że mógłby go przewieźć po linie w taczkach na drugi brzeg. "Oczywiście, że wierzę, widziałem, jak pan to robi" - odparł zagadnięty. "W porządku, to proszę siadać" – zaproponował linoskoczek wskazując taczki. Na to jednak człowiek ten już nie był gotowy. Wierzył co prawda umysłem, że jest to możliwe, lecz nie zaufał. Przykład ten obrazuje, iż wiara bez zaufania nie jest prawdziwą wiarą. Czysto intelektualne przekonanie, że Chrystus żył w ciele i umarł za ludzi, nie spowoduje żadnej zbawczej zmiany w sercu czy życiu. Dopiero złożenie osobistej ufności w Chrystusie jako w Zbawicielu, jest wiarą tożsamą z całkowitym oddaniem się w Jego ręce. Każdego dnia, a więc i dzisiaj mamy tę wspaniałą możliwość przyjęcia Boga za Pana naszego życia. Pełna wiara chrześcijańska składa się jednak z trzech etapów: człowiek słucha poselstwa Słowa Bożego, przyjmuje je za prawdę, a następnie całkowicie poddaje się mu i staje się jego wykonawcą.

„Aby doświadczyć miłości, należy oderwać dłonie od tego, co pewne. Wszystkie ziemskie pewności próchnieją; należy podnieść dłonie otwarte ku górze i schwytać miłość; tylko ona może obdarzyć człowieka niekończącym się poczuciem bezpieczeństwa i pokoju.”
/Roman Mleczko/