"Trwajcie we Mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może
wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we Mnie trwać nie
będziecie."
Ew. Jan. 15:4
Na wyhodowanej młodej jabłonce ukazał się pierwszy owoc. Właścicielka
drzewka mocno ucieszyła się i poprosiła, aby nikt tego jabłka nie zrywał.
Niestety, jej mały synek strącił je niechcący podczas zabawy piłką. Pobiegł
więc do domu, przyniósł nitkę i przy jej pomocy zawiesił owoc na tej samej
gałęzi. Po jakimś czasie matka chłopca
dostrzegła, że coś jest nie tak: jabłko straciło na świeżości. Gdy wkrótce
całkiem uschło, wyszła na jaw prawda, że owoc nie wyrasta już z drzewa. Jezus,
nasz Pan, przyrównał trwanie w Nim do
złączenia latorośli z krzewem. Z natury, z urodzenia nie jesteśmy latoroślami.
Musimy zostać wszczepieni w krzew winny - w Chrystusa – i zrosnąć się z Nim Jego łaską i mocą. Inaczej
wszystko, co będziemy chcieli zdziałać, okaże się niczym, lub dziełem
nietrwałym. Pan Jezus mówi wyraźnie, że bez
Niego nic uczynić nie możemy. Nie znaczy to, że jesteśmy robotami, wiele
spraw powstaje z inicjatyw ludzi. Lecz jeśli chcemy wydawać owoce duchowe,
musimy zrezygnować z soków drzewa grzechu, a wrosnąć w Pana. Latorośl nie
trudzi się i nie walczy, by trwać w krzewie winnym. Ona jest po prostu
naturalnie z nim złączona i pozwala przepływać przez siebie jego życiu.
Podobnie i my musimy całkowicie zdać się na Jezusa i zaufać Mu, że poprzez
naszą wiarę będzie dla nas niczym krzew
życiodajny. Słowo Boże, które stało się ciałem i zamieszkało między nami, daje
nam ten wspaniały przywilej! Gdzie brak trwania w Jezusie, tam latorośl usycha
i nie wydaje owocu.
"Można nie kochać Cię - i żyć, ale nie można owocować."
/Wisława Szymborska/
