"Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to
zużyć na zaspokojenie swoich namiętności."
Jakuba 4:3
Chorująca kobieta przyznała się przed lekarzem do swej wiary w Boga i
ufności w Jego pomoc. Na to on, nieco drwiąco: "Czy gdybym ja poprosił
Boga o kilkadziesiąt tysięcy na nowy samochód, dałby mi je?" Pacjentka w
odpowiedzi zapytała: "A jeśliby przedstawiono pana królowi, czy od razu
prosiłby go pan o pieniądze?" Lekarz zgodził się, że nie odważyłby się,
dopóki nie poznałby się z nim bliżej. Kobieta na to: "Z Bogiem również
trzeba poznać się o wiele bliżej, zanim będzie pan mógł prosić i oczekiwać
odpowiedzi na modlitwy". Według słów Jamesa Hudsona "modlitwa to
przyjaźń z Bogiem". Kluczem do zacieśnienia więzi między osobami jest
zawsze rozmowa. Bóg mówi do nas poprzez Swoje Słowo, dzięki któremu poznajemy
Go coraz lepiej i na które mamy przywilej się powoływać. Nasza łączność z
Bogiem może rozwijać się tylko wtedy, kiedy się modlimy. Co innego być Jego
przyjacielem, a co innego tylko znajomym. Nie można zasypywać Boga prośbami,
jeśli nie jest się z Nim w stałej społeczności. A z całą pewnością nie jest nią
wyłączne zwracanie się o pomoc w chwilach trwogi czy dla zaspokojenia kaprysu.
Dobra modlitwa zawiera przede wszystkim uwielbienie i dziękczynienie. Czytając
regularnie Biblię, Bóg będzie uwrażliwiał nasze serca na swoje Słowo, a my
będziemy mieli pragnienie modlitwy. Te splatające się ze sobą włókna tworzą
intymną nić porozumienia między nami, a Bogiem, i wtedy przedstawianie naszych
próśb staje się czymś naturalnym. Rozmawianie z Panem w modlitwie i dziękując
za Jego odpowiedzi doznamy prawdziwej radości przyjaźni z Bogiem.
"Modlitwa to coś więcej niż lista życzeń."
/H.W. Robinson/
