czwartek, 17 września 2026

Jak. 3:17



"Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, ... nie stronnicza, nie obłudna."
Jak. 3:17

Jest rzeczą wysoce niebezpieczną, jeśli tłumi się w sobie zmartwienia czy zastrzeżenia. Cierpi na tym nie tylko charakter, ale i zdrowie, zwłaszcza funkcja serca. Psychiatrzy prowokują często "eksplozję", która jest niejako wentylem bezpieczeństwa dla skumulowanych emocji. Szefowie niektórych japońskich fabryk wprowadzili nawet specjalne pomieszczenia odreagowujące. Podczas przerw obiadowych pracownicy mają tam okazję wykrzyczeć się do woli, a nawet pobić manekiny do złudzenia przypominające ich przełożonych. To już zakrawa na groteskę, lecz jednocześnie jest znakiem zmian, jakie następują w dzisiejszym społeczeństwie. Chodzi o skrywanie swoich uczuć, udawanie, nie tylko wobec osób, od których zależy nasza pozycja czy inne korzyści, ale nawet wobec bliskich czy siebie samych. Niektórzy twierdzą, że obłuda to konieczność, aby przebić się w twardej walce życiowej, zdobyć respekt lub po prostu nie podpaść. Inni przywdziewają maski neutralności, a niekiedy wręcz chłodu uczuciowego, który jest tylko inną formą ucieczki od prawdy. Obłuda posiada może jeszcze gorsze następstwa, niż powstrzymywanie szczerych odruchów. Z czasem człowiek staje się obojętny, zaczyna wygrywać zimna kalkulacja, kosztem zatraty swojej tożsamości, wolności serca i duszy. Krytyka i ból już nas nie dosięgają, ale nie dociera także miłość, traci się wiarę i ufność do innych. Jezus wielokrotnie ganił obłudę, umiał przejrzeć serca ludzkie i brzydził się nieszczerością. Ale również ostrzegał przed wilkami w owczych skórach, napominał do czujności. Potrzeba nam złotego środka, mądrości, która w stosunkach z innymi opanuje niezdrowe emocje, z korzyścią dla twórczej, rzeczowej krytyki, obiektywizmu i szczerości. Prośmy Boga o zachowanie nas w miłości do prawdy, prośmy o mądrość "z góry".

"Kiedy nadmiernie sami siebie ochraniamy przed życiowymi powiewami lęku, który może nas zniszczyć, barykadujemy się nie tylko przed osobami, które nas krytykują, ale także przed życiem i duchem."
/Arianna Huffington/