"Wiem, komu zawierzyłem"
2 Tymoteusza 1:12
Pewne daty są dla nas bardzo ważne. Pamiętamy o rocznicach ślubu, urodzin
bliskich czy innych szczególnych życiowych wydarzeniach. Na spotkaniach
Anonimowych Alkoholików każdy z uczestników podaje, ile czasu upłynęło do dnia
zerwania z nałogiem. A jak jest z dniem i godziną naszego nawrócenia się; czy i
ta rocznica powinna być świętem? Apostoł Paweł nie mówi: "Wiem, kiedy
uwierzyłem", ale: "Wiem, komu zawierzyłem". Bóg nie chce, abyśmy
opierali się na naszym nawróceniu, lecz na Chrystusie. On pragnie dać pewność
każdemu, kto się do Niego zwróci. Jedni słysząc Jego Głos, od razu otwierają
się na Jezusa i z radością przyjmują przebaczenie. Inni, którzy nie mają takiej
ufności do Boga, osiągają ten cel po dłuższym czasie, albo i nigdy. On jednak
zapewnia w Swoim Słowie: "Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i
sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości"
(1Jan. 1:9). Nawrócenie "marnotrawnego syna" nastąpiło w dalekim
kraju. Nie wiemy, jak długo trwało, aż doszedł do przekonania, że ojciec mu
przebaczy. Droga powrotna była długa. Apostoł Paweł, który nazwał siebie
największym grzesznikiem, w ciągu trzech dni doszedł do nawrócenia i pewności
zbawienia. Bóg prowadzi każdego inną drogą. Ważnym jest, aby nasz brak wiary
nie stał Mu na przeszkodzie.
"Czasami ludzie potkną się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej,
jakby nic się nie stało."
/Winston Churchill/
