poniedziałek, 21 września 2026

Ew. Mat. 18:21


"Wtedy przystąpił Piotr do niego i rzekł mu: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy?"
Ew. Mateusza 18:21

Może by nam to odpowiadało: założyć listę i wpisywać, ile razy komuś przebaczyliśmy. Z chwilą, gdy dopełni się liczba siedem, moglibyśmy zamknąć listę i zerwać stosunki z danym człowiekiem. Kto wie, czy Piotr nie spodziewał się pochwały, że gotów jest aż siedem razy przebaczyć bratu. Został jednak zawstydzony, gdyż Pan mu odpowiedział: "Nie powiadam ci: Do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy". Jaki jest sens tej liczby? Czy to znaczy, że mamy tyle razy przebaczyć? Nie, Jezus chce, byśmy w ogóle przestali liczyć i nie ustalali granicy. Ile razy przychodzi chwila rozgoryczenia i chcielibyśmy powiedzieć: "Teraz dość, koniec z przebaczaniem!" - pomyślmy, co by było z nami, gdyby Bóg powiedział: "Teraz koniec, więcej nie przebaczę"? Gotowość przebaczania jest alfą i omegą wszelkiego ludzkiego współżycia: w małżeństwie, w rodzinie, wśród przyjaciół, kolegów, we współżyciu różnych wyznań, w koegzystencji narodów. Tylko wtedy zabliźniają się rany nawzajem sobie zadane. Przypomnijmy sobie, ile razy Bóg nam odpuszcza, gdy Go prosimy: "Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu!". Apostoł Jan pisze: "Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy." Granicę odpuszczenia wyznaczył Jezus, mówiąc: "Każdy grzech i bluźnierstwo będzie ludziom odpuszczone, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone" (Mat. 12:31). Jesteśmy zdani na to, żeby codziennie prosić o odpuszczenie. Nie patrz, w czymś cię ktoś skrzywdził. Patrz na miłosierdzie, cierpliwość i łaskę, jaką Bóg okazuje tobie. Bóg Cię kocha i przebacza, a ty nie miałbyś przebaczać?

"Tylko niekochani nienawidzą." 
/Charles Chaplin/