"Bo tak mówi Ten, który jest Wysoki i Wyniosły, który króluje
wiecznie, a którego imię jest "Święty": Króluję na wysokim i świętym
miejscu, lecz jestem też z tym, który jest skruszony i pokorny duchem, aby
ożywić ducha pokornych i pokrzepić serca skruszonych."
Izajasza 57:15
Wyobraźmy sobie, że chcielibyśmy poznać wysoko postawioną osobę. Zdajemy
sobie sprawę, że to ona decyduje o tym, czy zechce z nami rozmawiać i w jaki
sposób to zrobi. Na pewno będziemy rozczarowani, jeśli nie zgodzi się na to.
Jednak nie możemy mieć już podstaw do narzekań, jeśli osoba ta wyrazi zgodę,
lecz ograniczy się do formalnej uprzejmości. Ostatecznie trudno domagać się od
niej przyjaźni. Kiedy jednak osoba ta potraktuje nas serdecznie i otwarcie,
obdarzając zaufaniem i zapraszając do udziału we wspólnych przedsięwzięciach,
poczujemy się nagle bardzo uprzywilejowani. Może nawet zmieni to nasze
spojrzenie na świat, ponieważ ktoś wielki wciągnął nas do swego kręgu osobistych
znajomych i do współdziałania. A jak reagujemy znajomość Boga? Czy w ogóle
zdajemy sobie sprawę, jakiego wspaniałego przywileju doświadczamy? Oto
Stworzyciel nieba i ziemi, sam Pan Zastępów, wielki Bóg, zbliża się do
człowieka i zaczyna z nim rozmawiać przez słowa i prawdy zawarte w Piśmie
Świętym! Mało tego, Bóg otwiera przed nami swoje serce, zaprzyjaźnia się z nami
i określa nas jako swoich współpracowników! Jest to wstrząsające, a
jednocześnie prawdziwe - grzeszni ludzie poznają Boga i powstaje związek, w
których czyni nas swoimi przyjaciółmi. Rozpoznajmy zaszczyt społeczności z Nim
i uczyńmy ją celem naszego życia.
"Z mego życia poemat - dla Boga."
/Juliusz Słowacki/
