wtorek, 14 lipca 2026

Joz. 24:16



"I odpowiedział lud tymi słowy: Niech nas Bóg uchowa od tego, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć innym bogom."
Joz. 24:16

Na zgromadzeniu narodu izraelskiego w Sychem, jego wódz Jozue żąda radykalnej decyzji. Nie można być podobnym do chwiejącej się trzciny. Nie ma zresztą i dziś innej alternatywy dla człowieka. Bóg żywy albo bożki - wytwór fantazji ludzkiej. Problem, o którym mówi sprawozdanie Jozuego sprzed tysięcy lat nadal ma w sobie coś aktualnego. Jego istota zawiera się w pytaniu: gdzie są dziś twoje bóstwa? Każdy z nas wie, co go trzyma w kleszczach, co nad nim rozciąga swą władzę. Mogą to być pieniądze, pożądliwość, nałogi. Także wiele innych rzeczy absorbuje ludzi niemal całkowicie: telewizja, internet, rzeczy materialne, kult ciała, gry hazardowe, ambicje. A jak wygląda sprawa wiary? Ile dziś pozornej wiary i religijności na pokaz. Ile chwiejności w tę i tamtą stronę, a przecież opowiadając się za Bogiem, bożki muszą zniknąć. Bez rzetelnego rozpatrzenia tej sprawy, bez uczciwego wejścia w siebie, droga prowadzi na manowce. Bóg pragnie tylko wiernych uczniów, ochotników, a nie niewolników. Co za wspaniała godność zaoferowana człowiekowi, iż nie mamy być marionetkami. Jeśli więc zginamy kolana przed Bogiem, to czyńmy to świadomie i z wdzięcznością! Nasze oddanie się ma być pozytywną odpowiedzią na uprzednie, zupełne oddanie się Boga nam. Czy walczymy o taką postawę serca, czy jesteśmy raczej za płynnością wszystkich wartości? Jozue pytał: "Komu chcecie służyć?". Obyśmy umieli odpowiedzieć, jak jego lud: "Chcemy służyć Panu!".

"Z każdej dobrej drogi można zbłądzić. Z każdej złej drogi można zawrócić."
/Aldona Różanek/