„Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we
wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa.”
1 Piotr. 4:11
Energia ma to do siebie, że się zużywa. Baterie trzeba wymieniać,
akumulatory ładować, prąd elektryczny musi mieć stały dopływ, a zbiornik paliwa
należy uzupełniać. W średniowieczu bez skutku próbowano wymyślić mechaniczne
„perpetuum mobile”, urządzenie zdolne do pracy bez dopływu energii. W
odniesieniu do życia duchowego w Biblii znaleźć można określenia mówiące o
potrzebie nabierania nowej mocy. Duchowe „perpetuum mobile” jest więc także
niemożliwe i dlatego Bóg wyposażył Swoje dzieci do odbioru potrzebnej im
energii. Chcąc z niej korzystać, trzeba być połączonym z jej źródłem bądź też
na czas ograniczony „ładować się” nią. Źródłem energii duchowej może być tylko
sam Bóg, wszechmocny Stwórca wszystkiego. Wynika z tego, że wykonanie
jakiejkolwiek pracy duchowej wymaga uprzedniej łączności z Bogiem. Możemy
obserwować to u wszystkich ludzi Bożych zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu.
Zostali wyposażeni w moc, ale korzystanie z niej wymagało na bieżąco
społeczności z Bogiem. Wyjątkiem nie był nawet sam Jezus Chrystus. Bóg wzmocni i
naszego ducha, nie pozwalając, by nasze siły uległy wyczerpaniu. Dbajmy o
regularny dopływ Bożej mocy – po to mamy przywilej modlitwy.
„Przyczyna naszego narzekania polega na tym, że więcej czasu spędzamy w
laboratoriach niż na modlitwie.“
/Albert Einstein/
