„Miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze
czyńcie tym, którzy was nienawidzą. Błogosławcie tym, którzy was przeklinają,
módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło.”
Ew. Łukasza 6:27-28
„Kilka lat temu byłem na Bliskim
Wschodzie, gdzie prowadziłem szereg spotkań dla żołnierzy amerykańskich. Pewnej
nocy rozmawiałem z sierżantem, który był jaśniejącym światłem dla Jezusa
Chrystusa. Zapytałem go: „Jak to się stało, że uwierzyłeś w Pana?”. Odpowiedział:
„W naszej kompanii jest żołnierz, który na Malcie przyszedł do wiary w
Chrystusa. Tam stacjonowaliśmy wcześniej. Teraz wstyd to przyznać, ale naprawdę
utrudniliśmy życie temu towarzyszowi. Pewnej nocy wrócił do domu ze swojego
posterunku – śmiertelnie zmęczony i przemoczony. Zanim jednak poszedł do łóżka,
ukląkł, aby się pomodlić. Ja też niedawno wróciłem i moje buty były mokre i
pełne brudu. Rzuciłem nimi w niego, śmiejąc się jak z dobrego kawału. Uderzając
go, musiały sprawić mu ból, ale on nic nie powiedział. Po prostu niezrażony kontynuował
swoją modlitwę. Następnego ranka moje buty stały czyste i wypolerowane przy
moim łóżku. To była jego odpowiedź na moją kolejną brutalność. Tego było już dla
mnie za dużo. Jego postawa złamała moją złą wolę i oświeciła mój umysł. Tego samego
dnia nawróciłem się do Pana Jezusa Chrystusa”. Czyny potrafią mówić głośniej
niż słowa! Iluż ludzi zostało chrześcijanami i uwierzyło w Jezusa, ponieważ
wierzący odwzajemnili nienawiść miłością!”
/Stuart
Holden/
Ew. Łukasza 6:27-28
