"Tak mówi Wszechmocny, Pan, Święty Izraelski: Jeżeli się nawrócicie i
zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc
"
Izaj. 30:15
Podczas jakiejś wyprawy w głąb Afryki, odkrywcy realizowali swe cele nader
gorliwie. Tragarze bez większego wysiłku pokonywali każdego dnia wyznaczoną trasę.
Ale pewnego poranka odmówili wymarszu w drogę i nie sposób ich było do tego
przekonać czy namówić. Tubylcy tłumaczyli: „Od paru dni biegniemy co sił, ale
dusze nasze nie nadążają. Teraz musimy poczekać, aby nas dogoniły”... Jeszcze
nigdy dotąd nie było tylu śpieszących się ludzi na świecie. I to mimo, że mamy
coraz więcej wolnego czasu, więcej wolnych od pracy dni i urlopu. Gdy jednak
poprosimy kogoś o coś, lub zapytamy, dlaczego tak rzadko go widujemy,
najczęstszą odpowiedzią będzie "Nie mam czasu". Ojcowie i matki
czekają bez końca na odwiedziny swych dzieci, lecz one nie mają czasu. Chorzy i
starzy widzą zdrowych i młodych, którzy ustawicznie są w biegu, ciągle gdzieś
podążają i bardzo im się śpieszy. Małżonkowie stają się dla siebie obcy, bo nie
mają czasu dla siebie. Skąd wzięło się to całe tempo? Otoczenie i media wmawiają
nam nieustannie, czego to jeszcze powinniśmy dokonać i co jeszcze nabyć. W ten
sposób dzień za dniem jest kompletnie zaprogramowany, a ludzie spalają swój
czas i siły na gonitwie za tym, co podobno im niezbędne. Słowo Boże naucza
inaczej, kładzie nacisk na spokój wewnętrzny i zaufanie do Boga. On przemawia
do nas, lecz tylko w ciszy usłyszymy ten głos i pojmiemy drogę zbawienia. W
ciszy zamieszkuje radość życia i szczęście, i w niej odradzają się nasze siły.
Z ciszy i spokoju rodzi się rozmyślanie i zrozumienie, co w życiu naprawdę jest
ważne.
"Człowiek potrzebuje ciszy, a postęp przyniósł mu hałas. Człowiek
potrzebuje dobroci, a postęp dał mu konkurencję. Człowiek potrzebuje Boga, a
postęp dał mu pieniądz."
/Phil Bosmans/