piątek, 20 lutego 2026

Jak. 1:14-15



"Każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą; potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć."
Jak. 1:14-15

Jeśli w twoim pobliżu znajduje się fortepian, możesz wykonać pewne ćwiczenie: otwórz górną pokrywę, przyciśnij pedał natężenia głosu i zaśpiewaj coś do wnętrza fortepianu pełnym głosem. Przekonasz się, że przynajmniej jedna struna podejmie niejako twój ton i odpowie ci swoim. Wyprodukowano ją oczywiście, by wibrowała w odpowiedzi na ruch młoteczka, nie ludzkiego głosu. Niemniej zareaguje wibracją również na inne dźwięki. Przykład ten może być obrazem kuszenia, o którym pisze św. Jakub. Będziemy kuszeni stale, w chwilach kryzysu nawet wyjątkowo silnie. Ale niech to nas nie przeraża, niech nie będzie też usprawiedliwieniem dla naszego grzechu. Trzeba zrozumieć, że gdy szatan woła, my także mimowolnie wibrujemy, jak struna. To jest owa "pożądliwość", nasze pożądanie stanowi odpowiedź na wołanie szatana. W samym wibrowaniu nie ma nic złego, niezależnie od tego, czy dotyczy podniecenia seksualnego, pragnienia posiadania czegoś pięknego, czy temu podobnych. Pobudzenie seksualne ma swoje właściwie miejsce. Rzecz jednak w tym, czy są to właściwe okoliczności i właściwy obiekt. Jeżeli nie, lepiej zatrzasnąć pokrywę fortepianu i zdjąć stopę z pedału głośności, aby dźwięki pokus szatana nie zrodziły grzechu.

„Nie daj się roić wyobraźni. Uspokój popędy. Bądź panem teraźniejszości.“
/Marek Aureliusz/