"Lecz nie tak ma być między wami, ale ktokolwiek by chciał być między
wami wielki, niech będzie sługą waszym."
Ew. Mar. 10:43
Pojedynczy człowiek czuje się często wchłonięty przez masę ludzkich
tłumów. Staje się niedostrzegalny, a
chciałby przecież zaistnieć. Wolałby być
widocznym, ważnym i znanym. Może nawet znaleźć się na pierwszych
stronach gazet. Ludzie spełniają to
pragnienie w przeróżny sposób: poprzez
osiągnięcia sportowe i artystyczne, wspinając się po szczeblach kariery
czy władzy. Niekiedy nawet poprzez nadzwyczajne czyny, również zbrodnicze.
Towarzyszy temu chęć pozbycia się anonimowości, wywyższenia się nad innych lub
podporządkowania ich sobie. Sława i bogactwo kuszą człowieka, wydają się
zaspakajać jego ambicje i potrzebę bycia ważnym, najlepszym. Dla wielu w naszym
świecie postawa taka jest zrozumiała i akceptowana nawet po czynienie sobie z
kogoś takiego idola. Jezus Chrystus jednak i w tej kwestii wniósł naukę całkiem
nową. Bycie wielkim widział nie poprzez wynoszenie się nad innych czy gnębienie
sobie poddanych, ale poprzez służbę dla dobra ludzkości. Uczniowie Chrystusa
mają być bezinteresowni, nie szukać swego, kierować się dobrem bliźniego. Sam
Chrystus Pan przyszedł na świat, aby służyć ludziom i tego też oczekuje od
swoich wyznawców. Nie chciejmy próżnej, przemijającej chwały. O ileż lepiej
mieć pewność swej wartości jako dziecko Boże.
"Miłość samego siebie jest jedną z największych przeszkód, aby stać się prawdziwym uczniem Chrystusa."
/W. Mac Donald/
"Miłość samego siebie jest jedną z największych przeszkód, aby stać się prawdziwym uczniem Chrystusa."
/W. Mac Donald/
