środa, 8 kwietnia 2026

Ew. Łukasza 23:35

 

„A lud stał i przyglądał się.”
Ew. Łukasza 23:35

Nad wodą siedział wędkarz, czekając na branie ryby. Jakiś nieznajomy przystanął przy nim i przez chwilę go obserwował. Potem przemówił do wędkarza: „Nie wyobrażam sobie nic nudniejszego niż wędkowanie!”. Są ludzie, którzy robią dokładnie to samo z wiarą w Jezusa Chrystusa: z góry mają gotowy osąd, chociaż w ogóle nie zajęli się tematem. Nic dziwnego, że ich werdykt brzmi wtedy: „To nie dla mnie. Nie wyobrażam sobie nic bardziej nudnego!”. Podobnie jest, gdy mamy do czynienia z Biblią. To bardzo pouczająca i ekscytująca książka, jednak nie jest to ani podręcznik teoretyczny, ani lekka lektura. Niezwykła wartość Słowa Bożego staje się dla nas oczywista dopiero wtedy, gdy weźmiemy je do serca, a jego moc zacznie działać w naszym życiu. Dla wielu ukrzyżowanie Jezusa było niczym więcej niż „widowiskiem”. Zjawiły się tłumy, by je obejrzeć. Ludzie wydawali się poruszeni i wracali potem skruszeni do domu (werset 48). Wydarzenie to wywarło nawet głębokie wrażenie na rzymskim setniku: „Oddał chwałę Bogu i powiedział: Zaiste, ten człowiek był Synem Bożym” (Ew. Mar. 15:39). Pozostaje pytanie, czy samo przyglądanie się cokolwiek zmieniło w ich życiu? Ci, którzy nie mają udziału swej wiary w dziele zbawienia Jezusa Chrystusa, pozostaną jedynie tego widzami.

„Poznanie Boga jest przeżywaniem Jego miłości w Chrystusie i wyrażanie tej miłości w posłuszeństwie.”
/C.H. Dodd/