środa, 28 stycznia 2026

Ps. 119:41-42



„Niech spłynie na mnie łaska twoja, Panie … abym mógł odpowiedzieć temu, który mi urąga, bo zaufałem słowu twemu.”
Ps. 119:41-42

Przeciwny chrześcijaństwu nauczyciel wyraźnie atakował ucznia deklarującego swą wiarę w Jezusa. Wciąż szydził z niego, starając się mniej lub więcej subtelnie podkopywać jego wiarę. Uczeń nie poddał się. W końcu nauczyciel stwierdził, że najwyższy czas pokonać jego upór i wziąwszy do ręki jajko, powiedział przed klasą: "Za chwilę je upuszczę. Ale zanim to zrobię, niech nasz chrześcijanin pomodli się, aby się ono nie stłukło. Przekonamy się, czy Bóg istnieje, czy nie!". W klasie zapadła absolutna cisza, a wtedy chłopak zwrócił się do Boga: "Mój Panie, błagam Cię, by kiedy nauczyciel upuści to jajko... niech padnie martwy!". Uczniowie zamarli, czekając na reakcję nauczyciela. On zaś z wolna podszedł do biurka i ostrożnie włożył jajko do szuflady, po czym zwolnił klasę do domu. Pewność tego nauczyciela we własną niewiarę nie była tak silna, jak chciał, by uważano. W rzeczywistości jego wysiłki, by zniszczyć wiarę u ucznia miały na celu umocnienie swojego słabego ateizmu. Wycofując się, udowodnił niepewność co do swoich przekonań. Jezus wielokrotnie stawia nas przed problemem wiary. On sam i Jego słowa zawsze drażniły tych, którzy nie chcieli, albo nie mogli uwierzyć. Do dziś posiada mnóstwo wrogów, przy tym nierzadko są nimi ludzie nie znający Słowa Bożego, kierujący się uprzedzeniami wobec chrześcijan. Wiedzmy jednak, że nasza postawa w chwili ataków na naszą wiarę może być dla kogoś przełomem duchowym. Prośmy Boga o łaskę świadczenia o Nim w mądrości.

"Systemy ludzkie przychodzą i odchodzą, mocarstwa powstają i upadają, ale Chrystus przez całą przyszłość pozostanie Drogą i Prawdą, i Życiem."
/Philip Schaff/