"Ja posłałem was żąć to, nad czym wy nie trudziliście się; inni się
trudzili, a wy zebraliście plon ich pracy."
Ew. Jan. 4:38
John Steinbeck zauważył: "Kiedy jest się dzieckiem, jest się ośrodkiem
wszystkiego. Wszystko dzieje się dla nas. Inni ludzie? To tylko duchy, które
istnieją po to, żeby było do kogo mówić. Ale gdy dorastamy, odnajdujemy swoje
miejsce, swój własny wymiar i kształt. Coś idzie od nas do innych i od nich do
nas". Tylko człowiek dojrzały zauważa i nie lęka się przyznać, jak dużo
zawdzięcza się innym ludziom. A jest ich wiele, począwszy od rodziców, poprzez
nauczycieli, przyjaciół po tych, którzy pomagają nam pośrednio, modląc się o
nas, tworząc rzeczy i płody, z których korzystamy. Warto też wspomnieć o
ludziach, dzięki którym żyjemy dziś w wolnym kraju, o dawnych twórcach, których
dzieła nadal nas zachwycają, o tych, poprzez których wysiłki możemy bez przeszkód
wyznawać Jezusa i studiować Słowo Boże. Zostaliśmy włączeni w długi łańcuch
istnień i on nie urywa się: dzieci nie rewanżują się rodzicom, ale dają
następnym pokoleniom, uczniowie niosą innym zdobytą wiedzę, niekoniecznie
pomagamy tym, którzy kiedyś nam pomogli. Od Boga otrzymaliśmy dary, którymi
możemy służyć drugim, tak jak i nam służą inni, każdy na swoim miejscu. Skłania
nas ku temu miłość do bliźnich, poczucie solidarności międzyludzkiej, potrzeba
bycia użytecznym. To jednak żadna oczywistość, jak pokazuje to wiele miejsc na
świecie i ludzkich losów. Uczmy się więc wyrażać swą wdzięczność, bo mamy za
co. Przede wszystkim wobec Boga, naszego Stwórcy, ale i w stosunku do tych,
którzy poświęcali nam swe zainteresowanie, czas i siły. Docenienie tego, co
zostało nam dane, wynika z realnego spojrzenia na siebie i swe życie, wzbogaca
i uszlachetnia. Unosząc się dumą, oddalamy się od Boga i od ludzi.
"Jeśli mam swe życzenie przekazać młodym dnia dzisiejszego to nade
wszystko życzę, aby coraz silniej odczuwali smak dawania, a coraz słabiej smak
brania. Dawanie bliskim i dalekim, znanym i nieznanym, żyjącym i tym którzy żyć
będą kiedyś. W dawaniu bowiem rośnie prawdziwa radość życia."
/A. Kamiński/
