piątek, 14 sierpnia 2026

Hebr. 10:24




"I baczmy jedni na drugich w celu pobudzenia się do miłości i dobrych uczynków,"
Hebr. 10:24

Korzystając z nieobecności innych domowników dziewczynka postanowiła uczynić niespodziankę rodzeństwu. Pozbierała leżące w ich pokojach różne części garderoby i włożyła je do pralki. Niestety, nie posegregowała ich i w rezultacie wyprane rzeczy zafarbowały się kolorem jednej z bluzek. Rodzeństwo po powrocie wpadło w gniew i ostro złajało siostrę. Jedynie mama dostrzegła dobre chęci córki, przytuliła ją i łagodnie wytłumaczyła, w czym leżał jej błąd. Tak pewnie postąpiłby i Jezus, który rozumiał dzieci i potrafił zaskarbić sobie ich przyjaźń. Nasz Pan w obcowaniu z ludźmi wykazywał uwagę i troskę. Nie zadawał niepotrzebnego bólu wrażliwym sercom, mówił prawdę, ale zawsze w miłości. Chociaż ludzie odtrącali Go, On odnosił się do nich z tkliwą czułością, droga była Mu dusza każdego człowieka. Jego czyny świadczyły o Jego boskiej misji; w każdym z nich objawiała się miłość, łaska i współczucie. Pamiętajmy o tym, kontaktując się z innymi ludźmi, a pomiędzy mogą być zranieni życiem, cierpiący, przewrażliwieni czy nieświadomi swego błądzenia. Nie sądźmy ich, ani nie unośmy się gniewem na ich postępowanie. Dobrocią i łagodnością wskazujmy Chrystusa, za którego pośrednictwem przelewa się nieskończona miłość na nasz upadły świat.

"Czasem jedno przyjazne słowo może rozbudzić drzemiące bohaterstwo, podczas gdy krytycyzm i potępienie jedynie wzmagają złość i rozczarowanie."
/William Barclay/