"Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo
prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego."
Ew. Jana 18:37
Ktoś głuchy od urodzenia mógłby być zafascynowany nutami symfonii
Beethovena. Mógłby spędzić całe godziny studiując je, ucząc się ich na pamięć.
Ale z powodu swojej głuchoty nigdy nie usłyszy muzyki, nigdy nie doświadczy ani
nie zrozumie wielkości symfonii Beethovena. Dla kompozytora pisanie nut nie
było najważniejsze, on tworzył muzykę - żywą realność w mglisty sposób
uchwyconą w zapis. Muzyka istnieje tylko w słyszeniu. Słowo Boże istnieje dla
nas tylko jako skierowane do nas i przez nas słyszane. Pismo Święte może być
dla nas martwe, jeśli nie mamy uszu, by usłyszeć jego słowa. Mogą mieć tak mało
życia, jak zapis symfonii dla kogoś głuchego: coś, co czytamy, studiujemy, ale
czego nigdy nie zrozumiemy. Słowa Pisma muszą ożyć w naszym życiu, jeżeli mają
być słowami Boga do nas. Ponieważ Jezus Chrystus odkupił nas, możemy zwrócić
się do Ojca i prosić, by Duch Święty działał w nas, skłaniając nas do czytania
Jego Słowa z czcią i miłością, dając nam mądrość i zrozumienie ich, prowadzące
do stosowania ich w życiu. Możemy modlić się z ufnością, że Słowo Boże przemówi
do nas słowami Biblii. Nie będą dla nas jedynie abstrakcyjnymi prawdami czy ogólnymi
przekazami. Mogą to być słowa obietnicy, pocieszenia, perspektywy. Słowa Jezusa
są słowami życia, wezwanie Jezusa jest powołaniem do życia wiecznego. Dla kogoś
kto czyta je pod przewodnictwem Ducha Świętego będzie to sprawa doświadczenia.
Będzie mógł z pewnością powiedzieć, że słyszy Boga mówiącego do niego.
"Objawienie to strumień, w którym można ożyć."
/ks. J. Tischner/
