„Niech spłynie na mnie łaska twoja,
Panie … abym mógł odpowiedzieć temu, który mi urąga, bo zaufałem słowu twemu.”
Ps. 119:41-42
Przeciwny chrześcijaństwu nauczyciel wyraźnie atakował ucznia deklarującego
swą wiarę w Jezusa. Wciąż szydził z niego, starając się mniej lub więcej
subtelnie podkopywać jego wiarę. Uczeń nie poddał się. W końcu nauczyciel
stwierdził, że najwyższy czas pokonać jego upór i wziąwszy do ręki jajko,
powiedział przed klasą: "Za chwilę je upuszczę. Ale zanim to zrobię, niech
nasz chrześcijanin pomodli się, aby się ono nie stłukło. Przekonamy się, czy
Bóg istnieje, czy nie!". W klasie zapadła absolutna cisza, a wtedy chłopak zwrócił się do Boga: "Mój Panie, błagam Cię, by kiedy nauczyciel upuści to
jajko... niech padnie martwy!". Uczniowie zamarli, czekając na reakcję
nauczyciela. On zaś z wolna podszedł do biurka i ostrożnie włożył jajko do
szuflady, po czym zwolnił klasę do domu. Pewność tego nauczyciela we własną
niewiarę nie była tak silna, jak chciał, by uważano. W rzeczywistości jego
wysiłki, by zniszczyć wiarę u ucznia miały na celu umocnienie swojego słabego
ateizmu. Wycofując się, udowodnił niepewność co do swoich przekonań. Jezus
wielokrotnie stawia nas przed problemem wiary. On sam i Jego słowa zawsze
drażniły tych, którzy nie chcieli, albo nie mogli uwierzyć. Do dziś posiada
mnóstwo wrogów, przy tym nierzadko są nimi ludzie nie znający Słowa Bożego,
kierujący się uprzedzeniami wobec chrześcijan. Wiedzmy jednak, że nasza postawa
w chwili ataków na naszą wiarę może być dla kogoś przełomem duchowym. Prośmy
Boga o łaskę świadczenia o Nim w mądrości.
"Systemy ludzkie przychodzą i odchodzą, mocarstwa powstają i upadają,
ale Chrystus przez całą przyszłość pozostanie Drogą i Prawdą, i Życiem."
/Philip Schaff/
