„Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan! Jest
on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie
boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy
się nie frasuje, i nie przestaje wydawać owocu.”
Jeremiasza 17:7-8
Ludzie mówią nieraz rzeczy na wyrost. W rezultacie nie każda obietnica bywa
spełniona, albo nie wtedy, kiedy na to liczyliśmy. Ten, kto doznał wielu
rozczarowań, już nie tak łatwo ufa słowom innych. Taka postawa chroni go przed
późniejszym zawodem, ale też pozbawia go dobrej wiary w ludzi i czyni
sceptycznym. Wydawałoby się jednak, że zawierzenie Bożym obietnicom nie powinno
stanowić problemu. Niewątpliwie podnoszą nas na duchu i wywołują w nas uczucie
radości. Ale często zastanawiamy się, czy naprawdę się sprawdzają, tym samym
stawiamy pod znakiem zapytania Bożą zdolność do ich wypełniania. W Starym
Testamencie czytamy, że nie zawiodła żadna dobra obietnica, jaką uczynił Pan
Izraelowi, że spełniły się wszystkie. Wiele z nich zostało powtórzonych w Nowym
Testamencie i dzisiaj odnoszą się także do nas. Pan rozszerzył je na
chrześcijan. Musimy tylko przyjmować je z wiarą, uświadamiając sobie potrzebę
korzystania z nich i dając Bogu czas, aby nam pomógł zastosować je w codziennym
życiu. Bóg obiecał zaspokoić każdą naszą potrzebę, ale chce, by Go o to
poprosić. Już nasza najprostsza modlitwa może być użyta do spełnienia Jego
świętej woli i na Jego chwałę! Wyszukujmy Bożych obietnic z ufnym sercem i
powołujmy się na nie w imieniu Jezusa Chrystusa. On jest wszak gwarancją Bożej
wierności dla wszystkich, którzy przyjęli Go wiarą.
"Boga poznajesz nie tyle rozumem, nawet nie sercem, ale poprzez
poczucie całkowitej zależności od Niego, podobne do tego uczucia, które doznaje
niemowlę w rękach matki. Nie wie ono, kto je trzyma, kto ogrzewa, kto karmi; ale wie, że jest ktoś, i mało
tego, wie – że kocha go."
/Lew Tołstoj/
