"Sól, to dobra rzecz, ale jeśli sól zwietrzeje, czymże ją
przyprawicie? Miejcie sól w samych sobie i zachowujcie pokój między sobą."
Ew. Mar. 9:50
Niezdecydowanie jest strachem przed chybieniem, przed pomyłką, niekiedy po
prostu wymówką. Kto nie ryzykuje, nie może też nic osiągnąć. Porażka musi
oczywiście być wkalkulowana w realizowane plany i zdarza się od czasu do czasu.
Mimo to, życie bez angażowania się staje się puste, monotonne i bez szansy
jakiegokolwiek zwycięstwa. O takich zbyt ostrożnych ludziach Sartre wypowiedział
się: "Oni mają czyste ręce, ale są właściwie bez rąk". Bezwartościowe
ręce, to zaniedbanie ofiarowanych nam darów, poprzez które moglibyśmy pomóc
światu. Któregoś dnia Bóg zażąda rozliczenia się z tego wszystkiego, co zostało
nam powierzone. Kościołowi i każdej pojedynczej parze rąk chrześcijańskich.
Jakich wymówek będziemy wtedy szukać? Czy usłyszymy to samo, co nieużyteczny
sługa z przypowieści Chrystusa? Przesadnie ostrożni ludzie preferują brak
decyzji lub odkładają jej podjęcie na przyszłość. Często zapominają, że to nie
my jesteśmy panami swego czasu i marnotrawiąc dziś, zaprzepaszczają dane im
zdolności, energię, nie urzeczywistniając ani jednego ze swych planów. Liczne
są niestety roztrwonione talenty! Chrystus nie chce mdłych, apatycznych
naśladowców i dlatego nawołuje nas do zdecydowania. Obudźmy nasz entuzjazm dla
Pana, a On uczyni nasze życie wartościowym i godnym. I wspomoże nam stać się
przydatną "solą ziemi".
"Czy ćwierć funta soli nie powinno mieć większego wpływu na funt
mięsa?"
/D. Willard/
