czwartek, 29 października 2026

Ew. Jana 1:51


"Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, ujrzycie niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego."
Ew. Jana 1:51

Kiedy Jakub oszukał swego brata i uciekł z domu ojca, przytłaczało go poczucie winy. Samotny, pozbawiony był wszystkiego, co czyniło jego życie cennym. Ze wszystkich myśli najbardziej trapiła go ta, że grzech odsunął go od Boga, a niebo go opuściło. Gdy zgnębiony zasnął, ujrzał, jak od ziemi prowadziły stopnie wiodące do samych bram niebios. Schodzili i wstępowali nimi aniołowie, a z otwartego nieba dochodził boski głos poselstwa i nadziei. W ten sposób Jakubowi została objawiona droga wiodąca do odnowienia z Bogiem, prawda o Zbawicielu. Tajemnicza drabina jego snu przedstawia Jezusa jako jedynego pośrednika między Bogiem, a ludźmi. Człowiek w swym odstępstwie oddalił się od Stwórcy, a ziemia została odłączona od nieba. Przed powstałą w ten sposób przepaścią nie było żadnego połączenia, lecz przez Chrystusa ziemia jest na nowo połączona z niebem. Nasz Pan w rozmowie z Nikodemem wskazał na to samo podobieństwo. Swymi zasługami Chrystus tak połączył krawędzie utworzonej przez grzech przepaści, że usługujący aniołowie mogą utrzymywać łączność z ludźmi. On stał się "Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata" (w. 29). Jezus Chrystus zespolił upadającego, słabego człowieka ze Źródłem niepojętej mocy. Jedynie Jego łaska potrafi ożywić zrozpaczoną duszę i pociągnąć ją do Boga, do świętości.

„Chrześcijanin znajduje się na drodze do życia, a nie do śmierci. Dla niego śmierć nie jest przepaścią prowadzącą do nicości i unicestwienia. Jest dla niego bramą do nieba.”
/W. Barclay/