wtorek, 3 marca 2026

1 Piotr. 2:25



"Byliście bowiem zbłąkani jak owce, lecz teraz nawróciliście się do pasterza i stróża dusz waszych."
1 Piotr. 2:25

W książce Johna Steinbecka "Na wschód od Edenu", między służącym Li i głównym bohaterem Adamem toczy się dyskusja na temat wolności człowieka. Chińczyk rozważa historię Kaina i Abla. Dzieje grzechu. W monologu starego sługi pada jedno hebrajskie słowo "timszel" - będące swoistą odpowiedzią na pytanie o granicę zła w ludzkim życiu. To jedno słowo zaczerpnięte z Biblii: "timszel" - "możesz" daje prawo wyboru. Mówi, że droga jest otwarta. Przenosi odpowiedzialność na człowieka. Bo jeśli "możesz" to znaczy również, że "możesz nie". Wbrew temu, co myśli większość ludzi, głównymi problemami człowieka nie są kwestie ekonomiczne, polityczne czy społeczne, a są nimi aspekty życia moralnego. W pierwszym rzędzie to sam człowiek powinien ulec zmianie. Odnowienie świata musiałoby się rozpocząć od odnowy poszczególnych serc. Jak pokazuje praktyka, człowiek jest jednak niezdolny do trwałej przemiany o własnych siłach. Chęci i mocna wola nie wystarczą. Odosobnienie od ludzi nie wyplewi zła z duszy. Bóg również nie poprawia tego, co człowiek zniszczył. On ofiaruje mu nową naturę: nowe życie, które jest z Jezusa Chrystusa, a które stać się może naszą własnością. Jak to się dzieje? Przez wiarę w Zbawiciela, zmarłego na krzyżu i zmartwychwstałego dla naszego usprawiedliwienia. Codzienne wybory uwzględniają wtedy nie tylko bojaźń Bożą, lecz są wyrazem wdzięczności za okazaną nam łaskę. Pragnienie kroczenia drogą dobra wspomaga zaś moc samego Pasterza.

"Ludzie mówią: Czasy są złe, czasy są trudne. Jednak czasy to my. Jakimi my jesteśmy, takimi są i czasy."
św. Augustyn