poniedziałek, 7 września 2026

Jak. 4:3



"Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności."
Jak. 4:3

Chorująca kobieta przyznała się przed lekarzem do swej wiary w Boga i ufności w Jego pomoc. Na to on, nieco drwiąco: "Czy gdybym ja poprosił Boga o kilkadziesiąt tysięcy na nowy samochód, dałby mi je?" Pacjentka w odpowiedzi zapytała: "A jeśliby przedstawiono pana królowi, czy od razu prosiłby go pan o pieniądze?" Lekarz zgodził się, że nie odważyłby się, dopóki nie poznałby się z nim bliżej. Kobieta na to: "Z Bogiem również trzeba poznać się o wiele bliżej, zanim będzie pan mógł prosić i oczekiwać odpowiedzi na modlitwy". Według słów Jamesa Hudsona "modlitwa to przyjaźń z Bogiem". Kluczem do zacieśnienia więzi między osobami jest zawsze rozmowa. Bóg mówi do nas poprzez Swoje Słowo, dzięki któremu poznajemy Go coraz lepiej i na które mamy przywilej się powoływać. Nasza łączność z Bogiem może rozwijać się tylko wtedy, kiedy się modlimy. Co innego być Jego przyjacielem, a co innego tylko znajomym. Nie można zasypywać Boga prośbami, jeśli nie jest się z Nim w stałej społeczności. A z całą pewnością nie jest nią wyłączne zwracanie się o pomoc w chwilach trwogi czy dla zaspokojenia kaprysu. Dobra modlitwa zawiera przede wszystkim uwielbienie i dziękczynienie. Czytając regularnie Biblię, Bóg będzie uwrażliwiał nasze serca na swoje Słowo, a my będziemy mieli pragnienie modlitwy. Te splatające się ze sobą włókna tworzą intymną nić porozumienia między nami, a Bogiem, i wtedy przedstawianie naszych próśb staje się czymś naturalnym. Rozmawianie z Panem w modlitwie i dziękując za Jego odpowiedzi doznamy prawdziwej radości przyjaźni z Bogiem.

"Modlitwa to coś więcej niż lista życzeń."
/H.W. Robinson/