"Początkiem mądrości jest bojaźń Pana"
Przyp. Sal. 9:10
Kiedy byliśmy dziećmi, wiedza i umiejętności naszych
rodziców zdawały się nam bezgraniczne. Niejeden z nas zapewne przechwalał się
wtedy: "a moja mama mówi...", "a mój tato potrafi". Byli
nam autorytetami, od których uczyliśmy się tego, co dla nas słuszne. Wymagało
to jednocześnie uznania ich reguł, chociaż czasem buntowaliśmy się na nie. Podporządkowywaliśmy
się im nie tyle ze strachu, co z miłości i respektu do rodziców. Jeżeli ich
przestrogi były mądre, to ustrzegły nas przed wieloma niebezpieczeństwami.
Później przekonaliśmy się, że nasz tato czy mama nie zawsze muszą mieć pełną
rację. Nieomylny jest wyłącznie Bóg. Bojaźń wobec Niego, o której czytamy w
Biblii, jest dowodem naszego szacunku, ale i ufności. Wierzymy, że Słowo Boże
zawiera dla nas najlepsze wskazówki, dorady i ostrzeżenia kochającego nas Ojca.
Człowiek pyszny, który planuje i przystępuje do działań odwracając się od Boga,
często napyta sobie wiele biedy i nieszczęść. Zwala potem winę na wszystko i
wszystkich, tylko nie dostrzega jej w sobie. Jako wyznawcy Chrystusa mamy
szukać lepszej mądrości - mądrości Bożej, której początkiem jest uznanie Jezusa
za Pana i naśladowanie Go swoim życiem. Ta mądrość jest czysta, miłująca pokój,
łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nieobłudna (Jak.3:17).
Posłuszeństwo jest miarą naszej miłości do Boga - i to z jakim błogosławionym
pożytkiem dla naszego życia!
"Niewolniczo boi się Boga ten, kto się boi, że Bóg
przyjdzie. Natomiast dziecięco boi się Boga ten, kto się boi, że Bóg może
odejść."
/św. Augustyn/
