piątek, 30 stycznia 2026

Ew. Jan. 16:24




"Dotąd o nic nie prosiliście w imieniu moim; proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna."
Ew. Jan. 16:24

Gospodarz, wracający saniami do domu, zauważył turystę objuczonego ciężkim plecakiem. Zaproponował mu podwiezienie, a ten chętnie skorzystał i zajął miejsce obok woźnicy. Nie zdjął jednakże plecaka. Na pytanie gospodarza, dlaczego sobie nie ulży, odpowiedział: "Jestem już wdzięczny, że mogę siedzieć, a koń ciągnie tak wielki ciężar, że nie będę dorzucał mu jeszcze plecaka!". Niekiedy jesteśmy podobni do tego turysty. Przyjmujemy z wdzięcznością Bożą łaskę zbawienia, lecz nie umiemy złożyć na Niego swoich obecnych trosk i problemów. Wydaje nam się, że nie powinniśmy niepokoić Boga naszymi małymi sprawami. To jest przyczyną, że żyjemy w rozterce i nasza codzienność jest pełna niepewności. Pan jednak mówi nam, aby wszelką troskę złożyć na Niego. On chce uczestniczyć w naszym życiu i być nam w nim pomocą. Naszym problemem jest jednak, że często nie chcemy słyszeć Bożych rozwiązań. Nie popełniajmy błędu, licząc na własne siły, a do Niego zwracając się dopiero wówczas, gdy trwoga i bezsilność. Prośmy i bierzmy, Boże obietnice są niewyczerpywane. Możemy doznawać radości, widząc ich spełnienie w Jezusie Chrystusie, a poprzez Niego w naszym codziennym życiu. Jest to radość, która już dzisiaj może być naszym udziałem.

"Nasze potrzeby nie zdołają wyczerpać zasobów Bożych."
/D.C. Egner/