"Wejrzyj! Wysłuchaj mnie, Panie, Boże mój! Rozjaśnij oczy moje, abym
nie zasnął snem śmierci!"
Ps. 13:4
Oczy mówią nam, że ziemia jest płaska, a słońce i księżyc krążą wokół niej.
Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej. Ile też razy zachwyt oczu oszukał nas i
coś pozornie piękne okazało się bezwartościowe. Prawie każdy z nas doznał
rozczarowania drugim człowiekiem, który zafascynował nas zewnętrznie, a duchowo
okazał się pusty. Nie można więc całkowicie ufać swojemu wzrokowi. Zdarza się,
że nasze zmysły ulegają mylnym pozorom, trzeba więc swoje spostrzeżenia
sprawdzać i weryfikować. Ludzie mądrzy i dalekowzroczni mają zawsze jakiś cel,
na który nakierowane jest ich życie. Ten cel kształtuje ich, wytycza drogę i
dodaje sił, by kroczyć naprzód. Zbyt wielu ludzi dało się jednak zwabić temu, co
Biblia nazywa "pożądliwością oczu". Dla chrześcijan wszystkie
ziemskie dążenia muszą się zbiegać we wspólnym, wielkim i ostatecznym celu:
Królestwie Bożym Nie można mówić, że zdąża się do życia wiecznego, jeśli idzie
się drogą, która nie prowadzi do niego. Tutaj potrzeba duchowego wzroku, a ten
rozjaśnić nam może jedynie sam Bóg. Prośmy Pana, aby nasze oczy odróżniały Jego
wolę od grzechu i nie zachwycały się tym, co marne i bezwartościowe. Pilnujmy siebie,
aby nie dać się zniewolić fascynacjom i umiłowaniom odwodzącym nas od życia z
Jezusem. Jeśli zorientowaliśmy się, że kroczymy ku fałszywym celom, prośmy Boga
o dodanie nam sił, by móc zawrócić z drogi ułudy. Idziemy zawsze tam, gdzie
skierowane są nasze oczy. Sprawdźmy siebie, czy aby nasz wzrok i nasze nogi nie
podążają ku fatamorganie.
"Wiara chrześcijańska jest oświeceniem rozumu, w którym ludzie zyskują
wolność, by żyć w prawdzie Jezusa Chrystusa i by właśnie przez to upewnić się
co do sensu własnego istnienia oraz podstawy i celu wszystkiego
zdarzenia."
/Karl Barth/
