czwartek, 19 lutego 2026

Ps. 77:6



"Przywodzę na pamięć dni dawne, wspominam lata odległe."
Ps. 77:6

O tej porze roku nachodzi nas niekiedy melancholia. Szarość za oknami sprawia, że i nasza teraźniejszość wydaje się być taka. Ale i przyszłość nie napawa optymizmem, nie oczekujemy po niej nic dobrego, czujemy się bezsilni i zatrwożeni. Może jedynie przeszłość, już bezpiecznie zamknięta, jest nam pociechą i ucieczką myśli. To nie są stany ani przyjemne, ani słuszne. Człowiek wierzący nie jest od nich ochroniony, jednak nie powinien pozostawać w nich długo. I w psalmach znajdziemy podobne nuty smutku, jednak zawsze kończą się one akordem radości, nadziei i uwielbieniem Boga. Nasze życie należy do Niego, tym samym i nasza przyszłość tylko w Jego rękach jest położona. Do nas należy chwila obecna, a my możemy wykorzystać ją do dobrego lub złego. Zamiast użalać się nad tym, co było, a nie jest, zamiast lękać się tego, co może wcale nie nastąpi, żyjmy tym, co posiadamy. Użyjmy tych szarych, zwykłych dni ku chwale naszego Boga, szukajmy w nich okazji do bycia użytecznymi, a wtedy zniknie z nich bezbarwność. W miłości do Stwórcy wszystko może nabrać życia i świeżych kolorów, bez względu na porę roku i nastrój naszego serca. Niektóre psalmy powstawały w chwilach cierpienia i przygnębienia, ale ich twórcy nigdy w nich nie pozostawali na zawsze. Utożsamiając się z tymi wersami pamiętajmy o zwycięskiej wierze w żywego Boga, On wyrywa, ratuje i zbawia!

"Panie, zechciej mi dać duszę, której obcą jest nuda, która nie zna szemrania, wzdychań i użaleń, i nie pozwól, ażebym kłopotał się zbyt wiele wokół tego panoszącego się czegoś, które nazywa się "ja". Panie, obdarz mnie zmysłem humoru. Daj mi łaskę rozumienia się na żartach, ażebym zaznał w życiu trochę szczęścia, a i innych mógł nim obdarzyć."
/św. Tomasz Morus/