„A celem tego, co
przykazałem, jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia, i z
wiary nieobłudnej.”
1 Tym. 1:5
"Pewien król pomyślał sobie kiedyś, że wszystko robiłby prawidłowo,
gdyby znał właściwą na to porę; gdyby zawsze wiedział, z jakimi ludźmi ma
przestawać, a z jakimi nie; i gdyby zawsze miał rozeznanie, które z jego dzieł
jest najważniejsze. Zwołał wszystkich uczonych mężów swojego kraju, ale
udzielili mu oni odpowiedzi, które go nie zadowoliły. Wtedy postanowił spytać o
to słynącego z wielkiej mądrości pustelnika. Pustelnik przekopywał właśnie
grządki przed swoją chatą i sprawiał wrażenie wyczerpanego. Król wziął zatem
łopatę i kopał godzina po godzinie ziemię, zaś pustelnik przez cały czas milczał.
O zmierzchu przyszedł z lasu brodaty mężczyzna z ciężkimi obrażeniami.
Pustelnik wraz z królem pielęgnowali go, jak tylko mogli najlepiej. Tak to
zastał ich wieczór. Król był w końcu tak zmęczony, że zasnął na progu. O świcie
brodaty mężczyzna wyznał mu słabym głosem, że chciał go zabić z powodu wyroku
śmierci dla swego brata, ale teraz, skoro uratował m on życie, będzie mu służył
po kres swoich dni wraz ze swoimi synami. Król wybaczył mu, obiecał przysłać
swojego lekarza i udał się ponownie do pustelnika, aby przedłożyć mu swoje trzy
pytania. "Już przecież otrzymałeś odpowiedź", odrzekł pustelnik.
"Gdybyś wczoraj nie przejął mojej pracy, człowiek ten napadłby na ciebie.
A zatem kopałeś moje grządki we właściwej porze, ja byłem najważniejszym
człowiekiem, zaś najważniejszym dziełem było wyświadczone mi dobro. Następnie
był czas na pielęgnowanie tego zranionego człowieka, to było wtedy rzeczą
najważniejszą; inaczej wykrwawiłby się bez pojednania z tobą. Wówczas to on był
dla ciebie najważniejszych człowiekiem, a to, co dla niego zrobiłeś,
najważniejszym dziełem. Zapamiętaj więc sobie: Najważniejszym czasem jest
zawsze dana chwila. Najważniejszym człowiekiem jest zawsze ten, z którym los
nas w danej chwili zetknął. A najważniejszym dziełem jest zawsze czynienie mu
dobra. Tylko to jest życiowym powołaniem człowieka."
/Lew N. Tołstoj/
