piątek, 5 czerwca 2026

Ew. Mat. 19:4




„A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę”
Ew. Mat. 19:4

Różnice między mężczyznami, a kobietami nie są przypadkowe. Wypływają z woli, miłości i mądrości Stwórcy, który „jako mężczyznę i kobietę stworzył ich.” Mówi się o kobiecości, o naturze kobiecej, o zespole cech kobiecych, a z drugiej strony: o męskości, o atrybutach męskich. Nie jest dobrze, jeśli te różniące nas cechy zacierają się, a takie są jakby tendencje naszych czasów. Rzeczą znamienną jest fakt wykazywany przez statystyki, iż na świecie zawsze jest prawie tyle mężczyzn co kobiet. Po każdej wojnie światowej, kiedy liczba mężczyzn ulegała silnej redukcji, rodziło się więcej chłopców. Następuje wyrównanie, bo wolą Bożą jest, by każdy człowiek miał swego towarzysza życia. Sam Bóg powiedział, że niedobrze jest człowiekowi samemu. Wielu traktuje dzisiaj małżeństwo jako spółkę kontraktową, koleżeństwo, a wychowanie dzieci polega głównie na zabezpieczeniu im dobrobytu i wykształcenia. Bóg dał jednak mężczyźnie i kobiecie odrębne i swoiste cechy, żeby w małżeństwie wzajemnie obdarowywali się nimi oraz uzupełniali. Podobnie dopełniająca jest ich rola jako rodziców. We dwoje, a później już w rodzinie ma się urzeczywistniać szczęście naszego życia. Ktoś powiedział, że w małżeństwie jest ukryta cząstka raju, z którego ludzie zostali wygnani. Tę cząstkę Bóg dozwolił człowiekowi zabrać ze sobą. Od nas zależy, co z nią zrobimy.

„Miłość jest tym, co utrzymuje w ruchu maszynę małżeńskiego życia; zakochanie było zapłonem umożliwiającym start.”
/C.S. Lewis/