"Pozostanę ten sam aż do waszej starości i aż do lat sędziwych będę
was nosił; Ja to uczyniłem i Ja będę nosił, i Ja będę dźwigał i ratował."
Izajqsza 46:4
Wiele ludzi nigdy nie uważa się za szczęśliwych, choć patrząc wstecz,
przyznają, że dane im było przeżyć wiele dni pięknych. Wtedy byli jednak tak
pełni obaw, co przyniesie im jutro, iż nie potrafili się nimi cieszyć. Inni nie
są w stanie pogodzić się z dawnymi nieszczęściami, nie umieją wybaczyć. Ich
życie jest pełne rozżalenia i pesymizmu, i nie ma w nim już miejsca na radość.
Psychologowie stwierdzają, iż 45 procent naszych zmartwień dotyczy przeszłości
i tyleż samo - przyszłości. Tylko jedna z dziesięciu spraw, o jakie się
martwimy, faktycznie istnieje, a zazwyczaj i tak nie jesteśmy w stanie nic na
to poradzić. Problemy i troski są jak mgła, która zaciemnia obraz naszej
obecnej sytuacji. Uniemożliwiają nam oglądać rzeczy z właściwej perspektywy. Nic
dziwnego, że Jezus Chrystus radzi: "Nie troszczcie się o dzień jutrzejszy,
gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski" (Mat.6:34). Niekiedy
nasze problemy traktujemy jak uczestnicy gry telewizyjnej. Spieszymy się i
denerwujemy, sądząc, iż zadanie musimy rozwiązać w ciągu następnych 30 sekund.
A gdy to się nie uda, wpadamy w panikę. Próbujemy wszelkich sposobów i jeśli
żaden z nich nie skutkuje, zwracamy się do Boga jako do "ostatniej deski ratunku".
Lecz On zna nasze problemy, stworzył nas i wie, że bez Jego pomocy nie
zaspokoimy najważniejszych potrzeb. Każda próba, przez którą przechodzimy, jest
dla Boga sposobnością pokazania nam, że jest naszym wiernym i kochającym Ojcem.
Gdy w najtrudniejszych chwilach zaufamy Jemu, poznamy, co oznacza Boża obietnica
wierności.
"Wiara znaczy ufność. Ufność to akt, w którym jeden człowiek może
polegać na wierności Innego, na tym, że Jego obietnica się utrzymuje oraz że
to, czego On wymaga, wymaga z konieczności."
/Karl Barth/