"Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie,
ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani
wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od
miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."
Rzym. 8:38-39
Dziewczyna obrywająca płatki kwiatu i wróżąca sobie "kocha, nie
kocha" obrazuje niepewność zakochanych. Miłość ludzka często nawet w swym
najwyższym wyrazie nie jest w stanie zapewnić urzeczywistnienia pragnień osoby
ukochanej. Mogą to potwierdzić całe rzesze zawiedzionych. Przywilejem
chrześcijanina jest wiedzieć z całą pewnością, że Bóg miłuje go niezmiennie i
nic nie może oddzielić go od tej miłości i radowania się jej skutkami. Miłość
Boża jest wszechmocna i w Jezusie Chrystusie jest miłością zbawiającą. Czy
obietnica ta odnosi się bezpośrednio do wszystkich ludzi? Nowy Testament nikomu
nie pozwala oczekiwać, że Boża miłość obejmuje go, choć nie przyszedł do Jezusa
jako grzesznik nie nauczył się wraz z Tomaszem wyznać: "Pan mój i Bóg
mój"". Miłość, która wybiera, usprawiedliwia i obdarza chwałą jest
miłością w Jezusie Chrystusie, miłością poznawalną jedynie przez tych, dla
których On jest Panem i Zbawcą. Wtedy już nic, dosłownie nic nie może nas
oddzielić od miłości Bożej, gdyż "w tym wszystkim zwyciężamy przez Tego,
który nas umiłował" (w.37). Nasz Ojciec niebieski chce, aby Jego dzieci
znały Jego miłość do nich i czuły się bezpiecznie w Jego rodzinie. Prawdziwa skrucha
i oddanie się Jezusowi Chrystusowi otwiera do niej drzwi każdemu człowiekowi.
"Miłość jest skrzydłem, które Bóg dał człowiekowi, aby ten mógł
wzlecieć do Niego."
/Michał Anioł/
