poniedziałek, 25 maja 2026

Judy 1:20



„Umiłowani, budujcie siebie samych w oparciu o najświętszą wiarę waszą, módlcie się w Duchu Świętym.”
Judy 1:20

Jeden z chrześcijańskich przywódców duchowych powiedział: „Gdybym chciał kogoś upokorzyć, mógłbym go zapytać, jak wygląda jego modlitwa. Wiele wyznań dotyczących tego tematu było pełnych smutku i samokrytyki”. Dziwny paradoks polega na tym, że choć pragniemy przybliżać się do Boga, zawodzimy, gdy chodzi o modlitwę. Możemy wspaniale mówić o jej wartości i możliwościach z niej wypływających, zapewniać, że jest ona niezastąpionym elementem dojrzałego życia duchowego. Mimo to, większość z nas patrząc na swe osobiste życie modlitewne będzie mieć sobie wiele do zarzucenia. Prawdziwa modlitwa nie jest jedynie zadumą lub wielosłownym dodatkiem do praktykowania wiary. Żadna filozofia czy wypracowana technika jeszcze nikogo nie nauczyła się modlić. Możemy nawet pokładać ufność w prawdziwość obietnic Jezusa Chrystusa, lecz jeśli zignorujemy rolę, jaką ma odgrywać Duch Święty, to pozbawimy się najważniejszego. Słowo  Boże mówi: „Nikt nie może rzec: Jezus jest Panem, chyba tylko w Duchu Świętym”. Odchodząc Jezus obiecał swym uczniom, że przyśle im Ducha Prawdy i Pocieszenia, który da o Nim świadectwo i przekona świat o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. Jego pomoc w modlitwie jest wspomniana w Piśmie Świętym o wiele częściej niż jakiekolwiek inne Jego działanie. On wspiera nas w naszej nieudolności, wstawia się za nami. Dopiero otwarcie się na potężną obecność, moc i kierownictwo Ducha Świętego uczyni nasze życie modlitewne budującym i zwycięskim. Przekonaj się o tym!

„Pełnia Ducha Świętego jest przeżyciem zasadniczym, nie dającym się niczym zastąpić. Każdy z nas jest na tyle pełen Ducha, na ile rzeczywiście tego pragnie.”
/J. O. Sanders/