czwartek, 15 stycznia 2026

Ew. Jana 3:19



"A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe."
Ew. Jana 3:19

Poeta angielski Cedmon w jednym ze swych utworów przedstawił wyobrażenie dnia sądu. Pośrodku świata ustawił krzyż, z którego dziwne światło promieniujące wokoło ukazywało wszystko takim, jakim jest naprawdę. Jezus, który określił siebie jako światłość świata, potwierdził, że nie ma nic ukrytego, co nie będzie ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie miało być poznane i nie miało wyjść na jaw. Światło odsłania to, co w ciemności czy półmroku zdoła się ukryć. Kiedy do mieszkania wpadają silne promienie słońca, okazuje się, że mimo pozornej czystości jest w nim kurz, ujawnią się niewidoczne wcześniej plamy czy zacieki. Światło obnaża rzeczywisty stan rzeczy, ciemność go skrywa. Nie dziwi zatem, że właśnie w nocy dzieje się najwięcej spraw niezgodnych z prawem, wychodzą z ukrycia ci, którzy za dnia wolą być nie widziani. Ludzie miłujący zło z całą pewnością będą również unikać Jezusa. Jego Osoba i słowa, które nam zostawił, oskarżą ich i zdemaskują. To właśnie relacja do Jezusa Chrystusa objawi, czy człowiek będzie pragnął światłości, czy tęskni za prawdą i chce uświęcenia. Bóg posłał Swego Syna z miłości, posłał Go dla zbawienia człowieka. Każdy ma szansę przyjąć Bożą ofertę i porzucić uczynki ciemności. Dopiero nie korzystając z niej, sami na siebie wydajemy wyrok.

"Nasze przeznaczenie tkwi w naszej odpowiedzi na prawdę."
/V.C. Grounds/