„Ciasna jest
brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją
znajdują.”
Ew. Mat. 7:14
Na jednym z mostów w niemieckim mieście Passau widnieje napis: „Wszystko
jest tylko przejściem”. Każda kolejna godzina jest wstępem do następnej godziny,
każde dzisiaj poprzedza jutro. W międzyczasie dzieje się wiele rzeczy, które
noszą na sobie znamię przemijania. Idziemy, żegnając się raz po raz z tym, do
czego przywykliśmy, z tymi, których kochaliśmy. Porównanie życia do drogi,
znajdziemy w wielu religiach i w myślach filozofów. Jak mówi jeden z nich,
Heidegger, istnienie człowieka skierowane jest ku śmierci. Ale i ta, w poglądach
ludzi wiary jest przejściem, bramą do innej, duchowej formy istnienia. Chrześcijaństwo
stawia tę kwestię wyraźnie. Jeżeli tu, na ziemi, nie przejęliśmy zgotowanego
nam przez Jezusa zbawienia, nie będzie drugiej szansy. Czas łaski kończy się
dla nas w chwili, kiedy wydamy swe ostatnie tchnienie. Pan Jezus rozróżnił dwie
drogi życia ludzkiego, drogę szeroką, prowadzącą do śmierci lub wąską drogę do
życia. Nie można iść jednocześnie jedną i drugą. Jednak można zawrócić z drogi
wiodącej w dół i wkroczyć na drogę Bożą. Jezus przyszedł, aby wskazać cel
naszej wędrówki, a jest nią dom naszego Ojca. A drogą do tego celu jest On sam,
Jezus. Jego obietnice są prawdą i nie przemijają, jak wszystko to, co znamy
wokół siebie. I kiedy Jezus mówi o sobie, że jest Drogą, oznacza to, iż
wybierając Pana, a nie swoje drogi, wybieramy życie. Jak myślisz, z kim ty idziesz i do czego masz nadzieję
dotrzeć?
„Droga do nieba
jest już częścią nieba.”
/Graham Greene/
