czwartek, 26 marca 2026

Ps. 10:14



"Ty zaś widzisz, bo patrzysz na trud i utrapienie, aby to ująć w ręce swoje."
Ps. 10:14

Jedyny ocalały członek załogi rozbitego statku schronił się na maleńkiej wyspie. Po upływie kilku dni zdołał zbudować szałas, gdzie mógł pomieścić wszystko, co udało mu się wyłowić z rozbitego statku. Błagał Boga o ratunek i codziennie wpatrywał się w morze aż po horyzont. Jednak mijały dni, a żaden statek nie pojawiał się. Któregoś dnia wracał z polowania do swojej prowizorycznej chaty, gdy zastał ją w płomieniach ognia. Był już tylko bezsilnym świadkiem spłonięcia wszystkiego, co posiadał. Lecz to, co wydawało się dla niego największą z katastrof, okazało się wyswobodzeniem. Nazajutrz do wysepki podpłynął statek, znajdując rozbitka. Gdy ten zapytał, jak dowiedziano się o nim, kapitan wyjaśnił: "Zauważyliśmy twój sygnał dymny". I w naszym życiu zdarzają się takie nieszczęścia, które początkowo są szokiem, lecz potem okazują się wyrazem Bożej pomocy i błogosławieństwem. Dlatego nie oceniajmy niczego pochopnie. Wszechmocny Bóg, nawet dopuszczając problemy i doświadczenia, prowadzi nas do celu, jaki nam wyznaczył. Ufajmy raczej, że poprzez trudne przeżycia objawią się dzieła Boże. Jego rozwiązania dla polegającym na Nim są zawsze najlepsze.

"Życie podobne jest do drogi pełnej zakrętów. Widzimy tylko odcinek do kolejnego zakrętu. Ale wiemy, że Bóg ogarnia wzrokiem całą drogę."
/Kner Anton/