"O głębokości bogactwa i mądrości, i poznania Boga! Jakże niezbadane
są wyroki Jego i nie wyśledzone drogi Jego!"
Rzym. 11:33
Stara historia opowiada o pustelniku, który udał się w drogę z Bożym
posłańcem. Na pierwszą noc zatrzymali się u pewnego gospodarza. Ten pochwalił
się złotym kubkiem otrzymanym od swego nieprzyjaciela, z którym się właśnie
pojednał. Następnego dnia poszli dalej, ale pustelnikowi nie spodobało się, że
jego towarzysz zabrał złoty kubek ze sobą. Posłaniec na to: "Milcz! Takie
są drogi Boże". Na drugą noc wstąpili do człowieka, który zwierzył im się
z biedy i prześladujących go nieszczęść. Posłaniec powiedział do niego:
"Bóg ci pomoże!", lecz gdy odchodzili stamtąd podpalił mu dom.
Pustelnik prawdziwie się rozgniewał, lecz posłaniec kazał mu zamilknąć i
wyrzekł: "Takie są drogi Boże". Trzecią noc spędzili u człowieka, który
był ponury i zamknięty w sobie. Tylko do swojego synka miał uśmiech. Gdy
wędrowcy zapytali go nazajutrz o dalszą drogę, ten kazał swemu synkowi
odprowadzić ich aż do mostu. Poprosił ich tylko, by uważali na niego, na co
pustelnik: "Pan Bóg go zachowa". Gdy jednak weszli już na most,
wrzucił dziecko do wody. Tutaj już pustelnik stracił wiarę w niego: "To
nie mogą być drogi Boże, a ty pewnie jesteś diabłem!". W tym momencie jego
towarzysz zamienił się w jasnego anioła i wprowadził go w tajemnicę swoich
poczynań: "Posłuchaj! Złoty kubek był przepojony trucizną, zabierając go,
uratowałem gościnnego gospodarza od śmierci. Ubogi człowiek odbudowując spalony
dom znajdzie pod gruzami ukryty skarb i przez to pozbędzie się wszelkiej biedy.
Człowiek, którego dziecko wrzuciłem do rzeki, jest wielkim grzesznikiem, a
dziecko wychowywane przez niego stałoby się złoczyńcą. Utrata dziecka skruszy
serce ojca i doprowadzi go do upamiętania, a jego dziecko jest w dobrych
rękach. Oto dałem ci wgląd w mądrość i sprawiedliwość Bożą".
"Bóg i natura nic nie robią na próżno."
/przysł. łacińskie/