„Nie macie się czym chlubić. Czy nie wiecie, że odrobina kwasu cały zaczyn
zakwasza?”
1 Korontian 5:6
Kwas w znaczeniu przenośnym znaczy: nieporozumienie, niesnaski, zły humor,
dąsy, niezadowolenie. Takie i podobne rzeczy wymieniają słowniki. W jednym z
nich jest zacytowane zdanie: „kwasy wzajemnie przysłaniają ludziom oczy na
wszystko”. A więc i na zmartwychwstałego Chrystusa. Jeżeli z powodu kwasów
ludzie w domu nie rozmawiają ze sobą, czy mogą w modlitwie mówić z Jezusem?
Jeżeli z powodu kwasów ludzie nie bywają u siebie wzajemnie, czy może w nich
przebywać Chrystus? Jakie kwasy miał na myśli ap. Paweł? Pewnym jest, że
dostrzegał niebezpieczeństwo waśni między wierzącymi. Trochę dalej mówi o
„kwasie złości i przewrotności”, poza tym wymienia: chciwość, wszeteczeństwo,
pijaństwo, grabieże, oszczerstwa, procesowanie się, cudzołóstwo. Kwas jest
symbolem rzeczy, które wywierają zły, zgubny wpływ na otoczenie, które
zatruwają, zakwaszają życie osobiste, rodzinne, sąsiedzkie, społeczne,
kościelne. Do tak „zakwaszonych” serc i społeczności Jezus zmartwychwstały
przyjść nie może. Stąd wezwanie: „Usuńcie stary kwas, abyście się stali nowym
zaczynem”. Jeżeli przyjęliśmy Jezusa Chrystusa i pragniemy, aby On przebywał z
nami, musimy prowadzić życie oczyszczone od wszelkich kwasów. Mają być usunięte
dla korzyści nas samych, ale i z myślą o bliźnich. Oczyszczone, pełne pokoju i
radości nowe życie z Panem bardziej przekonuje niewierzących niż najpiękniejsze
słowa i kazania.
„To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia,
modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
/św. Jan Vianney/
