"A są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną."
1 Piotr. 1:12
Sztuka, aby ją zrozumieć, musi być oglądana rozmyślnie, ze skierowaniem
zarówno na formę przekazu, jak temat i szczegóły. Patrząc na obraz nie
wystarczy szybkie spojrzenie i skwitowanie typu "przedstawia ludzi",
"nie podoba mi się", "to abstrakcja". Podobnie z poezją;
nie służy jej szybkie czytanie, powinno się ją przeżywać wolno i wracać do
niej. Nasze zaznajamianie się ze Słowem Bożym również nie może przebiegać w
pośpiechu, jeśli chcemy uchwycić jego znaczenie nie tylko umysłem, lecz i sercem.
Powinno być czytane w taki sposób, by można było się w nim "rozsmakować",
przeżywać je wielokrotnie. Pomyśleć, że przed wynalezieniem druku tylko
nieliczni mieli w ręku księgi biblijne, a za ich wartość można było np. nabyć
całą wioskę. Studiowanie ich było wielkim przywilejem. Dzisiaj znajdzie się
egzemplarz Biblii w wielu domach. Czasem ktoś pochwali się, że ją przeczytał,
inni przyznają, że zaglądają do niej od święta, jednak codzienne czytanie jest
raczej rzadkością. Jeszcze mniej osób traktuje Pismo Święte jako środek wzrostu
w wierze, nadziei i miłości, w zjednoczeniu z Bogiem. Tymczasem są w nim
"rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną", objawienie radosnej
nowiny dla ludzi, zwiastowanej nam przez Ducha Świętego! To naprawdę jest Słowo
Boże.
"Wierzę, że Biblia jest najlepszym darem dla człowieka. Dobroć
Zbawiciela świata jest przedstawiana człowiekowi poprzez tą książkę...
Wszystkie rzeczy jakich poszukuje człowiek można znaleźć w Biblii"
/Abraham Lincoln/
