„Trzymajcie się tylko mocno tego, co posiadacie, aż przyjdę.”
Obj. 2:25
W niejednym domu telewizor jest prawie bez przerwy włączony. Rodzina zbiera
się wokół niego, wpatrując się w ekran przy posiłkach, rozmowach, odpoczynku.
Często bez zastanowienia się, jakie treści przekazuje dany film, czy dany
program, chłonie się je bezkrytycznie. W końcu zaczyna się bezwiednie myśleć
kategoriami telewizyjnych bohaterów, przyjmować ich zasady za nasze, a
niebezpieczeństwo to grozi zwłaszcza dzieciom, już z natury naśladującym
zachowania dorosłych. W ostatnich latach nieodłącznych gadżetem coraz młodszych
ludzi stały się także smartfony i laptopy. Dostęp do Internetu niesie ze sobą
nie tylko plusy (tych wyliczać nie trzeba). Nie można brać wszystkiego, jak
leci, bez zważania, jakie ma to następstwa dla nas samych i dla naszych
bliskich. Z wolności trzeba umieć korzystać, rozróżniać zło od dobra. Im więcej
kłamstw i brutalności w środkach masowego przekazu, tym bardziej obojętniejemy
na nie, tym słabiej umiemy się mu przeciwstawić. Kiedy przestajemy sprawdzać
wartość tego, czym żyjemy, z nauką Jezusa Chrystusa, wtedy coraz bardziej
zaczynamy się gubić, tracić sens i cel życia. Trzeba wybierać, dokonywać
selekcji, a wybór wymaga zastanowienia się, wyciszenia. Wyłączmy chociaż na
chwilę informacyjny szum i skupmy się na własnych myślach, na modlitwie, na
Biblii. Ukierunkujmy siebie ku Bogu. Tylko taka wolność uwolni nas od chaosu
świata i wniesie w nasze życie błogosławieństwo i pokój. Zwyciężajmy naszą
gnuśność! Obudźmy się i wróćmy do pierwszej miłości do Słowa, która da nam
zapał do trzymania się dobra. Jezus Chrystus przyjdzie wkrótce!
„Jeśli ktoś nie
gniewa się na zło, to brak mu też entuzjazmu dla tego, co dobre.”
/C.E. Weigall/
